Fender rozpoczyna falę upomnień wobec sprzedawców gitar elektrycznych
- Sam wygląd gitary może naruszać prawo autorskie
- Jakie konsekwencje wyrok może mieć dla polskich sprzedawców działających cross-border
- Jak postępować po otrzymaniu upomnienia od kancelarii Bird & Bird LLP
- Co powinien zrobić sprzedawca z Polski już teraz
- Otrzymałeś upomnienie dotyczące gitar w stylu Stratocaster?
3.07.2026
Fender Musical Instruments Corporation rozpoczął działania prawne wobec sprzedawców oferujących gitary elektryczne nawiązujące kształtem do kultowego modelu Stratocaster. Powodem jest wyrok Sądu Krajowego w Düsseldorfie (Landgericht Düsseldorf) z grudnia 2025 roku, który uznał charakterystyczny kształt korpusu Stratocaster za utwór sztuki użytkowej objęty ochroną prawa autorskiego.
Decyzja sądu wywołała natychmiastowe konsekwencje dla rynku instrumentów muzycznych. Do sprzedawców trafiają upomnienia (niem. Abmahnung) przygotowywane przez kancelarię Bird & Bird LLP, reprezentującą interesy producenta. Takie pismo stanowi formalne wezwanie do zaprzestania naruszeń prawa, często połączone z żądaniem podpisania oświadczenia o zaniechaniu naruszeń oraz pokrycia kosztów postępowania.
Sprawa dotyczy nie tylko producentów gitar, ale również sklepów internetowych, dystrybutorów, importerów oraz sprzedawców prowadzących sprzedaż na Amazon, eBay i innych platformach marketplace. Odpowiedzialność może pojawić się już na etapie oferowania produktu klientowi, niezależnie od tego, czy instrument został wyprodukowany przez samego sprzedawcę.
Dla przedsiębiorców prowadzących sprzedaż do Niemiec jest to kolejny przykład rosnącego znaczenia ochrony własności intelektualnej w handlu transgranicznym. Niemiecki rynek od lat należy do najbardziej aktywnych w zakresie egzekwowania praw autorskich, praw do znaków towarowych i wzorów przemysłowych, a upomnienia pozostają jednym z najczęściej wykorzystywanych narzędzi dochodzenia roszczeń.
Sam wygląd gitary może naruszać prawo autorskie
Dlaczego marka i kolor instrumentu nie mają znaczenia
Najważniejszym elementem wyroku jest uznanie, że ochronie podlega sam projekt korpusu Stratocaster, opracowany przez Leo Fendera w 1954 roku. Sąd przyjął, że charakterystyczna sylwetka instrumentu posiada wystarczający poziom twórczości, aby korzystać z ochrony przewidzianej dla utworów sztuki użytkowej.
W praktyce oznacza to, że ryzyko naruszenia prawa nie zależy od nazwy producenta umieszczonej na główce gitary ani od zastosowanego lakieru czy wyposażenia. Nawet instrument sprzedawany pod zupełnie inną marką może zostać uznany za naruszający prawa autorskie, jeżeli zachowuje charakterystyczny kształt korpusu chronionego modelu.
To istotna różnica względem sporów dotyczących znaków towarowych. W tym przypadku przedmiotem ochrony nie jest logo Fender ani oznaczenie handlowe Stratocaster, lecz sama forma produktu.
Wyrok wpisuje się w coraz szerszą linię orzeczniczą niemieckich sądów dotyczącą ochrony projektów przemysłowych. Na początku 2025 roku Federalny Trybunał Sprawiedliwości Niemiec (Bundesgerichtshof, BGH) zajmował się podobnym zagadnieniem dotyczącym sandałów Birkenstock. Obie sprawy pokazują, że przedsiębiorcy nie mogą zakładać, iż wieloletnia obecność określonego produktu na rynku automatycznie pozbawia go ochrony prawnej.
Dla branży muzycznej oznacza to zmianę podejścia do sprzedaży popularnych modeli określanych dotychczas jako „klony” lub „kopie inspirowane klasycznymi konstrukcjami”.
Jakie konsekwencje wyrok może mieć dla polskich sprzedawców działających cross-border
Ryzyka dla sprzedaży do Niemiec
Polskie sklepy internetowe od wielu lat sprzedają instrumenty muzyczne klientom w Niemczech. Dla wielu firm jest to jeden z największych rynków eksportowych w Unii Europejskiej. Właśnie dlatego skutki wyroku z Düsseldorfu mogą wykraczać daleko poza niemieckich przedsiębiorców.
Jeżeli polski sklep prowadzi sprzedaż do Niemiec za pośrednictwem własnej strony internetowej, Amazon lub eBay, jego oferta może zostać objęta takimi samymi działaniami prawnymi jak oferta lokalnego sprzedawcy. Niemieckie prawo dopuszcza kierowanie roszczeń wobec przedsiębiorców oferujących towary niemieckim konsumentom, nawet jeśli siedziba firmy znajduje się w innym państwie Unii Europejskiej.
Przykładowy scenariusz dotyczy sklepu z Polski, który importuje gitary od azjatyckiego producenta i sprzedaje je na Amazon.de. Instrumenty nie posiadają oznaczeń Fender, lecz ich kształt odpowiada klasycznej sylwetce Stratocaster. Po otrzymaniu upomnienia przedsiębiorca może zostać zobowiązany do natychmiastowego usunięcia ofert, zaprzestania sprzedaży oraz pokrycia kosztów związanych z dochodzeniem roszczeń.
Drugi scenariusz obejmuje sklep prowadzący sprzedaż we własnym sklepie internetowym oraz korzystający z kampanii Google Shopping kierowanych do klientów w Niemczech. Nawet jeśli większość sprzedaży realizowana jest w Polsce, dostępność oferty dla niemieckich konsumentów może wystarczyć do wszczęcia postępowania.
Konsekwencje nie ograniczają się wyłącznie do kosztów prawnych. Wycofanie produktów z oferty oznacza utratę przychodów, konieczność przecenienia zapasów magazynowych, problemy z rozliczeniami z dostawcami oraz dodatkowe koszty obsługi klienta związane z anulowaniem zamówień.
Dla sprzedawców korzystających z modelu fulfillment, czyli magazynowania i wysyłki towarów przez operatora logistycznego, pojawia się również konieczność szybkiego zablokowania sprzedaży wszystkich objętych produktów w wielu kanałach jednocześnie. Opóźnienia zwiększają ryzyko naliczania kolejnych roszczeń.
Jak postępować po otrzymaniu upomnienia od kancelarii Bird & Bird LLP
Dlaczego nie należy podpisywać oświadczenia o zaniechaniu naruszeń bez analizy
Otrzymanie upomnienia nie oznacza automatycznie, że przedsiębiorca powinien zaakceptować wszystkie przedstawione żądania. Szczególną ostrożność należy zachować wobec dołączonego oświadczenia o zaniechaniu naruszeń (Unterlassungserklärung), które po podpisaniu staje się wiążącym zobowiązaniem prawnym.
Treść takich dokumentów często przewiduje wysokie kary umowne za każde przyszłe naruszenie. Nawet przypadkowe pozostawienie jednej aktywnej oferty w serwisie marketplace może prowadzić do naliczenia kolejnych roszczeń finansowych.
Dlatego pierwszym krokiem powinno być dokładne przeanalizowanie treści otrzymanego pisma oraz terminów wskazanych przez kancelarię reprezentującą właściciela praw. Ignorowanie korespondencji zwiększa ryzyko skierowania sprawy do sądu i powstania dodatkowych kosztów procesowych.
Jednocześnie nie należy podejmować pochopnych decyzji pod presją czasu. Profesjonalna analiza prawna pozwala ocenić zakres zarzutów, sprawdzić zasadność roszczeń oraz ustalić, czy proponowane zobowiązania nie wykraczają poza rzeczywisty zakres odpowiedzialności przedsiębiorcy.
Warto również zabezpieczyć pełną dokumentację dotyczącą zakupu towaru, faktury od dostawców, korespondencję handlową oraz historię publikacji ofert. Dokumenty te mogą mieć znaczenie podczas dalszych negocjacji lub ewentualnego postępowania sądowego.
Co powinien zrobić sprzedawca z Polski już teraz
Przedsiębiorcy sprzedający instrumenty muzyczne na rynku niemieckim powinni rozpocząć od audytu całego katalogu produktów. Weryfikacji wymagają nie tylko modele oznaczone jako Stratocaster, lecz również wszystkie instrumenty wykorzystujące bardzo podobny projekt korpusu.
Równolegle warto sprawdzić dokumentację otrzymaną od producentów i importerów. Wielu sprzedawców zakłada, że zakup towaru od europejskiego dystrybutora automatycznie eliminuje ryzyko naruszenia praw własności intelektualnej. Aktualna sytuacja pokazuje, że odpowiedzialność za oferowanie produktu może nadal spoczywać na sklepie prowadzącym sprzedaż.
Kolejnym krokiem powinno być przeprowadzenie przeglądu wszystkich kanałów sprzedaży. Usunięcie produktu wyłącznie z własnego sklepu internetowego nie wystarczy, jeżeli oferta pozostaje aktywna na Amazon, eBay lub innych platformach marketplace. Należy również sprawdzić reklamy produktowe, porównywarki cen oraz zewnętrzne katalogi, które mogą nadal kierować klientów do wycofanych ofert.
Długoterminowo coraz większego znaczenia nabiera rozwijanie procedur compliance, czyli wewnętrznych zasad zapewniających zgodność działalności z obowiązującymi przepisami i prawami własności intelektualnej. Dotyczy to zwłaszcza firm rozwijających sprzedaż cross-border, gdzie różnice w praktyce stosowania prawa między poszczególnymi państwami mogą prowadzić do kosztownych sporów.
Sprawa Fender pokazuje, że ryzyka związane z handlem internetowym coraz częściej dotyczą nie tylko znaków towarowych i opisów produktów, ale również samego wyglądu sprzedawanych towarów. Dla polskich sprzedawców rozwijających działalność na rynku niemieckim oznacza to konieczność dokładniejszej weryfikacji asortymentu jeszcze przed wprowadzeniem go do sprzedaży. Koszt takiego audytu jest zazwyczaj nieporównywalnie niższy od wydatków związanych z obsługą postępowania prawnego, wycofaniem produktów z rynku oraz utratą sprzedaży na jednym z najważniejszych rynków e-commerce w Europie.
Reklama
Otrzymałeś upomnienie dotyczące gitar w stylu Stratocaster?
Fender prowadzi działania wobec sprzedawców oferujących gitary elektryczne nawiązujące do projektu Stratocaster. Jeżeli otrzymałeś upomnienie od kancelarii Bird & Bird LLP, nie podpisuj dokumentów bez wcześniejszej analizy prawnej.
Händlerbund, współwydawca ecommercenews.pl, wspiera członków także w sprawach dotyczących prawa autorskiego. W pakietach obejmujących pomoc przy upomnieniach eksperci analizują treść pisma, oceniają ryzyka i pomagają uniknąć kosztownych błędów.
Sprawdź, jak Händlerbund może pomóc w sprawie upomnienia dotyczącego Fender Stratocaster.



