Niemcy: ponad 5 tys. euro za muzykę na TikTok. Upomnienia dotykają też sprzedawców na Amazon i Kleinanzeigen

Podsumuj artykuł z AI
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

17.08.2026

Niemiecki e-commerce ponownie pokazuje, że koszt błędu prawnego może być całkowicie nieproporcjonalny do wartości pojedynczej transakcji albo publikacji w mediach społecznościowych. W przypadkach opisanych 14 sierpnia 2026 r. przedmiotem roszczeń były trzy zupełnie różne działania: sprzedaż podróbki mebla na Kleinanzeigen, oferowanie produktów Miele na Amazon przez sprzedawcę spoza autoryzowanej sieci dystrybucyjnej oraz wykorzystanie utworu muzycznego na TikTok. Kwoty wskazane w sprawach wynosiły odpowiednio 2 371,50 euro, 3 398,48 euro i 5 065,90 euro.

Wspólnym elementem jest upomnienie, czyli stosowane w Niemczech pozasądowe pismo kierowane do podmiotu, któremu zarzuca się naruszenie prawa. W zależności od sprawy może ono obejmować żądanie zaprzestania określonego działania, pokrycia kosztów obsługi prawnej, przekazania informacji o skali naruszenia, zapłaty odszkodowania albo złożenia oświadczenia zobowiązującego do niewykonywania danego działania w przyszłości. Samo otrzymanie pisma nie przesądza jeszcze, że każde zawarte w nim żądanie jest zasadne w przedstawionej wysokości.

Dla polskich firm sprzedających w Niemczech ryzyko jest szersze niż kontrola regulaminu sklepu czy informacji o zwrotach. Obejmuje również pochodzenie towaru, sposób wykorzystania znaków towarowych, warunki dystrybucji ustalone przez producenta, zdjęcia i materiały marketingowe, a coraz częściej także dźwięki używane w TikTok, Instagram Reels i reklamach wideo.

Szczególnie niebezpieczne są procesy, które przedsiębiorcy traktują jako rutynowe. Handlowiec kupuje partię markowych produktów od europejskiego pośrednika i automatycznie wystawia ją na Amazon.de. Osoba prowadząca media społecznościowe wybiera popularny utwór dostępny w aplikacji TikTok. Pracownik przygotowuje ofertę produktu przypominającego designerski model i dodaje informację, że nie jest to oryginał. Każda z tych czynności może uruchomić zupełnie inny reżim prawny, a późniejszy koszt nie kończy się na usunięciu oferty lub filmu.

Sprzedaż podróbki na Kleinanzeigen: informacja „to nie jest oryginał” nie usuwa ryzyka

Jedna z sierpniowych spraw dotyczyła Plank Srl i sprzedawcy oferującego na Kleinanzeigen stołek będący imitacją produktu chronionego prawami do marki. W opisie miała znaleźć się wyraźna informacja, że oferowany przedmiot nie jest oryginalnym produktem marki. Nie uchroniło to sprzedawcy przed roszczeniem. Naruszenie zostało wykryte poprzez zakup testowy dokonany w interesie właściciela praw.

Wskazana kwota 2 371,50 euro obejmowała na tym etapie koszty prawne. Sprzedawca miał następnie przekazać informacje dotyczące zakresu naruszenia, po czym możliwe było ustalenie dalszych roszczeń odszkodowawczych. Z biznesowego punktu widzenia taka konstrukcja jest szczególnie istotna: kwota znajdująca się w pierwszym piśmie nie zawsze wyznacza całkowity koszt sprawy.

Niemiecka ustawa o znakach towarowych, czyli Markengesetz, przyznaje właścicielowi znaku określone prawa do kontroli jego używania. Jednocześnie § 24 tej ustawy przewiduje zasadę wyczerpania prawa do znaku towarowego. Jeżeli oryginalny produkt został wprowadzony do obrotu na terenie Niemiec, Unii Europejskiej lub Europejskiego Obszaru Gospodarczego przez właściciela znaku albo za jego zgodą, właściciel zasadniczo nie może blokować dalszej sprzedaży wyłącznie na podstawie prawa do znaku. Przepis przewiduje wyjątki, między innymi wtedy, gdy istnieją uzasadnione powody sprzeciwu wobec dalszej dystrybucji, przykładowo po zmianie albo pogorszeniu stanu produktu.

Mechanizm nie chroni sprzedawcy podróbki. Wyczerpanie prawa dotyczy towaru, który został wcześniej legalnie wprowadzony do obrotu przez właściciela praw lub za jego zgodą. Produkt podrobiony nie przeszedł takiej drogi. Dodanie w opisie zdania „nie jest to oryginał” może nawet usuwać część wątpliwości klienta co do pochodzenia produktu, ale nie tworzy prawa do komercyjnego korzystania z cudzych oznaczeń ani do handlu imitacją naruszającą chronione prawa.

Zakup testowy może zamienić pojedynczą ofertę w udokumentowane naruszenie

Dla sprzedawcy cross-border istotny jest również sposób pozyskania dowodów. Zakup testowy pozwala właścicielowi marki zdobyć egzemplarz towaru, dokument sprzedaży, dane sprzedawcy, opakowanie i inne materiały potrzebne do oceny produktu. Oferta, która przez przedsiębiorcę była traktowana jako mały eksperyment na rynku niemieckim, może więc zostać dokładnie udokumentowana już przy pierwszych transakcjach.

Polska firma sprzedająca wyposażenie wnętrz nie powinna opierać kwalifikacji produktu wyłącznie na deklaracji dostawcy z hurtowni spoza Unii Europejskiej. Jeżeli krzesło, lampa, torba lub akcesorium wykorzystuje charakterystyczny znak, wzór albo oznaczenie należące do innego przedsiębiorstwa, potrzebna jest weryfikacja praw do produktu jeszcze przed importem. Przy partii wartej kilka tysięcy euro koszt zatrzymania sprzedaży, obsługi kancelarii i ewentualnych roszczeń może szybko zlikwidować marżę z całego zamówienia.

Miele na Amazon: selektywna dystrybucja wymaga analizy źródła towaru i warunków sprzedaży

Druga sprawa dotyczyła tabletek odkamieniających Miele oferowanych na Amazon przez sprzedawcę, który według opisu przypadku nie należał do autoryzowanej sieci sprzedaży producenta. Miele & Cie. KG, reprezentowane przez kancelarię BRANDI Rechtsanwälte, miało domagać się zaprzestania sprzedaży oraz zwrotu kosztów prawnych i kosztów zakupu testowego. Łączna wskazana kwota wyniosła 3 398,48 euro.

Selektywny system dystrybucji jest modelem, w którym producent dobiera dystrybutorów według określonych kryteriów i organizuje sprzedaż produktów poprzez zatwierdzoną sieć. Takie systemy występują między innymi przy towarach premium, elektronice, kosmetykach, urządzeniach specjalistycznych i produktach wymagających określonego standardu prezentacji lub obsługi.

Prawo konkurencji Unii Europejskiej dopuszcza systemy dystrybucji selektywnej, ale nie daje producentom nieograniczonej możliwości blokowania sprzedaży internetowej. Rozporządzenie Komisji Europejskiej 2022/720 dotyczące porozumień wertykalnych określa warunki, w których wybrane ograniczenia dystrybucyjne mogą korzystać z wyłączenia spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję. Przepisy obejmują także zasady dotyczące sprzedaży do nieautoryzowanych dystrybutorów w systemach selektywnych oraz ograniczeń skutecznego korzystania z internetu jako kanału sprzedaży.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Coty dotyczącej luksusowych kosmetyków uznał również, że w określonych warunkach dostawca może zakazać autoryzowanym dystrybutorom widocznego korzystania z nieautoryzowanych platform zewnętrznych, jeżeli ograniczenie służy ochronie luksusowego charakteru towarów, jest stosowane jednolicie, niedyskryminacyjnie i pozostaje proporcjonalne do tego celu. Nie jest to jednak generalna zasada pozwalająca każdej marce automatycznie zakazać każdemu sprzedawcy sprzedaży każdego oryginalnego produktu na Amazon.

Właśnie tutaj pojawia się istotne rozróżnienie dla polskiego sprzedawcy. Sam fakt istnienia selektywnego systemu dystrybucji nie powinien być utożsamiany z prostą regułą, że każdy przedsiębiorca spoza tego systemu narusza prawo już przez sprzedaż oryginalnego towaru. Znaczenie mogą mieć między innymi pochodzenie konkretnej partii produktów, miejsce pierwszego wprowadzenia jej do obrotu, zgoda właściciela praw, warunki umowne w łańcuchu dostaw oraz ewentualne uzasadnione podstawy sprzeciwu wobec dalszej dystrybucji. Zasada wyczerpania prawa do znaku przewidziana w § 24 niemieckiej ustawy o znakach towarowych pozostaje częścią tej analizy.

Scenariusz polskiego sprzedawcy: markowy towar z hurtowni trafia bezpośrednio na Amazon.de

Polska firma kupuje 500 opakowań oryginalnych akcesoriów niemieckiej marki od hurtownika w innym państwie UE. Faktura jest prawidłowa, produkty są oryginalne, a cena pozwala osiągnąć atrakcyjną marżę na Amazon.de. Pracownik odpowiedzialny za marketplace tworzy ofertę i uruchamia sprzedaż bez analizy zasad dystrybucyjnych producenta.

Na etapie zakupu sama autentyczność towaru nie odpowiada na wszystkie pytania. Firma powinna potrafić udokumentować źródło partii, trasę dostaw i podstawę legalnego wprowadzenia produktów do obrotu na Europejskim Obszarze Gospodarczym. Jeżeli pojawi się spór, zdobycie tych dokumentów dopiero po otrzymaniu upomnienia bywa trudniejsze, szczególnie gdy dostawcą jest pośrednik, który nie chce ujawniać własnego źródła zakupów.

Ryzyko wpływa również na rentowność oferty. Marża 4 lub 5 euro na produkcie wygląda dobrze przy kilkuset sztukach, dopóki przedsiębiorca nie musi czasowo wstrzymać sprzedaży, opłacić analiz prawnych, wycofać towaru z fulfillmentu Amazon i znaleźć alternatywny kanał dystrybucji. Fulfillment, czyli usługa magazynowania, kompletacji i wysyłki zamówień przez zewnętrznego operatora, generuje koszty również wtedy, gdy zapas przestaje rotować.

Muzyka na TikTok za 5 065,90 euro: firmowe konto nie powinno korzystać z utworów jak profil prywatny

Najwyższa kwota w opisywanych przypadkach dotyczyła muzyki. DEFEND MUSIC, reprezentowane przez IPPC Law, miało wystąpić z roszczeniem w wysokości 5 065,90 euro w związku z wykorzystaniem utworu „Love You So” zespołu The King Khan & BBQ Show na TikTok.

Sprawa dotyka obszaru, który wiele sklepów internetowych nadal traktuje jako zadanie działu social media, a nie element zarządzania prawami autorskimi. Pracownik otwiera aplikację, wybiera dźwięk dostępny w interfejsie i publikuje film promujący produkt. Techniczna możliwość dodania utworu nie jest jednak równoznaczna z posiadaniem licencji obejmującej każdy rodzaj zastosowania.

TikTok prowadzi Commercial Music Library, czyli bibliotekę muzyki udostępnionej do wykorzystania komercyjnego przez przedsiębiorstwa. Według aktualnej dokumentacji platformy biblioteka obejmuje około miliona utworów i dźwięków. TikTok wskazuje również, że firmy nie powinny wykorzystywać ogólnej biblioteki muzycznej do celów komercyjnych, a Commercial Music Library jest przeznaczona między innymi do treści organicznych przedsiębiorstw, materiałów reklamowych i treści markowych.

W lipcu 2026 r. TikTok opisywał mechanizm jeszcze bardziej szczegółowo: użytkownik konta biznesowego, który rozpoczyna tworzenie filmu i wybiera funkcję dodania dźwięku, otrzymuje do wyboru utwory z Commercial Music Library. Platforma pozwala także filtrować muzykę według regionu kampanii, ponieważ zakres dostępnych praw może zależeć od terytorium wykorzystania.

Niemieckie prawo autorskie chroni między innymi prawo publicznego udostępniania utworu. § 19a Urheberrechtsgesetz, czyli niemieckiej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, definiuje publiczne udostępnianie jako umożliwienie odbiorcom dostępu do utworu z wybranego przez nich miejsca i w wybranym przez nich czasie. Publikacja materiału z muzyką w serwisie społecznościowym może więc dotykać praw wykraczających daleko poza samo odtworzenie piosenki na telefonie autora filmu.

Scenariusz sklepu: popularny TikTok sprzed roku staje się kosztem zamiast źródłem sprzedaży

Polski sklep kosmetyczny prowadzi niemieckie konto TikTok. W 2025 r. pracownik publikuje krótki film z pakowaniem zamówień, wykorzystując popularny utwór znaleziony bezpośrednio w aplikacji. Film nie jest płatną reklamą, ale profil należy do przedsiębiorstwa, w opisie znajduje się adres sklepu, a materiał pokazuje produkty i zachęca odbiorców do zakupów.

Film osiąga dobre wyniki i przez kolejne miesiące pozostaje dostępny. Firma zmienia agencję marketingową, a informacja o źródle muzyki nie trafia do żadnej dokumentacji. Gdy pojawia się roszczenie, nowy zespół nie potrafi ustalić, na jakim typie konta opublikowano materiał, z której biblioteki pochodził dźwięk, jakie zasady obowiązywały w dacie publikacji oraz czy sklep posiadał dodatkową licencję.

Taki przypadek pokazuje koszt organizacyjnego braku procedury. Problem nie ogranicza się do jednego filmu. Jeżeli profil ma kilkaset publikacji, firma musi sprawdzić archiwum, kampanie prowadzone przez agencje, materiały influencerów, reklamy ponownie wykorzystujące filmy organiczne oraz nagrania przeniesione z Instagram na TikTok. Jeden popularny dźwięk mógł zostać wykorzystany kilkanaście razy przez kilka osób.

Komercyjny charakter materiału nie zależy wyłącznie od tego, czy przedsiębiorca uruchomił płatną promocję. Sklep wykorzystujący profil do budowania sprzedaży, prezentacji produktów i pozyskiwania klientów powinien traktować prawa do muzyki jako część procesu publikacyjnego. TikTok sam rozdziela ogólną bibliotekę muzyczną i Commercial Music Library przeznaczoną dla firm, a przy użyciu dźwięków spoza biblioteki komercyjnej zaleca upewnienie się, że przedsiębiorstwo posiada odpowiednią licencję.

Co powinien zrobić sprzedawca z Polski przed sprzedażą i promocją w Niemczech

Pierwszym obszarem wymagającym uporządkowania jest dokumentacja pochodzenia towaru. Przy produktach markowych przedsiębiorca powinien przechowywać faktury zakupowe, dane dostawcy, numery partii, dokumenty importowe oraz informacje pozwalające ustalić, gdzie produkt został po raz pierwszy wprowadzony do obrotu. Przy sporze dotyczącym znaku towarowego dokumentacja zakupowa staje się elementem obrony, a nie tylko materiałem księgowym.

Drugim obszarem jest weryfikacja ograniczeń dystrybucyjnych przed uruchomieniem oferty na marketplace. Pracownik wystawiający produkt na Amazon.de powinien wiedzieć, czy marka stosuje autoryzację sprzedawców, czy umowy w łańcuchu dostaw zawierają ograniczenia dotyczące marketplace i czy sprzedawca ma dokumenty pozwalające wykazać legalne pochodzenie towaru. Nie każda próba ograniczenia dalszej odsprzedaży będzie automatycznie skuteczna prawnie, ponieważ znaczenie mają zarówno przepisy dotyczące znaków towarowych, jak i unijne prawo konkurencji. Europejskie regulacje dotyczące porozumień wertykalnych szczegółowo określają granice dopuszczalnych ograniczeń sprzedaży internetowej i systemów selektywnych.

Trzecim obszarem powinien być audyt mediów społecznościowych. Każdy utwór użyty przez sklep, markę lub agencję powinien mieć możliwe do ustalenia źródło i podstawę wykorzystania. Przy TikTok najbezpieczniejszym procesem operacyjnym jest korzystanie przez firmowe konto z Commercial Music Library albo z muzyki, dla której przedsiębiorca posiada odrębne prawa obejmujące planowany sposób, platformę i terytorium wykorzystania. Platforma wskazuje, że utwory dostępne w Commercial Music Library mogą być wykorzystywane przez firmy zarówno w odpowiednich treściach organicznych, jak i płatnych, przy uwzględnieniu dostępności dla danego regionu.

Procedura powinna obejmować również agencje i twórców zewnętrznych. Umowa z influencerem, montażystą albo agencją social media nie powinna kończyć się na ustaleniu liczby filmów i wynagrodzenia. Firma potrzebuje jasnej odpowiedzialności za muzykę, zdjęcia, materiały wideo i inne elementy chronione prawami. Przy repurposingu, czyli ponownym wykorzystaniu jednego materiału na różnych kanałach, trzeba sprawdzić, czy prawo do wykorzystania dźwięku na jednej platformie obejmuje również publikację na innej.

Równie ważna jest reakcja po otrzymaniu upomnienia. Pisma nie należy ignorować, ale automatyczna zapłata żądanej kwoty również nie powinna być standardową procedurą działu księgowości. Firma powinna zabezpieczyć ofertę, film, historię publikacji, faktury, licencje, korespondencję z dostawcą lub agencją oraz samo pismo wraz z terminami. Następnie potrzebna jest ocena, kto występuje z roszczeniem, jakie prawa posiada, czego dokładnie dotyczy zarzut i jak wyliczono koszty.

Szczególnej ostrożności wymaga oświadczenie o zaniechaniu naruszeń, jeżeli zostało dołączone do pisma. Dokument może tworzyć obowiązki wykraczające poza jednorazową płatność, dlatego podpisanie przygotowanej przez drugą stronę wersji bez analizy prawnej może zwiększyć przyszłe ryzyko. Sklep prowadzący setki ofert i regularnie publikujący materiały wideo potrzebuje kontroli wszystkich miejsc, w których sporny produkt, znak albo utwór może pozostawać aktywny.

Koszty zgodności prawnej powinny też wejść do kalkulacji sprzedaży cross-border. Przy marży netto rzędu kilku euro na zamówieniu pojedyncze roszczenie w wysokości 5 065,90 euro odpowiada zyskowi z bardzo dużej liczby transakcji. Jeżeli sklep zarabia netto 5 euro na jednym zamówieniu, kwota tego rzędu pochłania zysk z ponad tysiąca zamówień, jeszcze przed uwzględnieniem własnej obsługi prawnej, czasu pracowników i ewentualnych kosztów usuwania lub przebudowy kampanii.

Niemiecki rynek nadal jest atrakcyjny dla polskiego e-commerce, ale skala sprzedaży nie może rosnąć szybciej niż kontrola prawna katalogu i marketingu. Marketplace, sklep internetowy, fulfillment i media społecznościowe są połączonym systemem. Towar pozyskany z niewłaściwego źródła trafia do magazynu, oferta zostaje opublikowana na Amazon, reklama prowadzi klienta do produktu, a film z nieprawidłowo wykorzystaną muzyką zwiększa jego zasięg. Błąd powstały na początku łańcucha może generować koszty jednocześnie w sprzedaży, logistyce i marketingu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

cztery × 5 =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?