PPWR: Niemcy chcą odroczenia części obowiązków dla małych sprzedawców internetowych

Podsumuj artykuł z AI
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

09.09.2026

Niemcy chcą ograniczyć jeden z najbardziej kosztownych dla małego e-commerce skutków unijnego rozporządzenia PPWR. Rząd federalny zaproponował, aby sprzedawcy wprowadzający do obrotu mniej niż 10 ton opakowań rocznie zostali zwolnieni z obowiązku wyznaczania przedstawiciela odpowiedzialnego za realizację rozszerzonej odpowiedzialności producenta. Jednocześnie nowa rejestracja producentów opakowań miałaby zostać zawieszona do połowy 2028 roku, kiedy ma być dostępne bardziej scentralizowane europejskie rozwiązanie rejestracyjne.

Propozycja została przedstawiona 7 września 2026 roku w Brukseli podczas prac przygotowawczych nad środowiskowym pakietem uproszczeń, czyli inicjatywą mającą ograniczać nadmierne obowiązki administracyjne wynikające z unijnych regulacji środowiskowych. Niemieckie Federalne Ministerstwo Środowiska, Ochrony Klimatu, Przyrody i Bezpieczeństwa Jądrowego poinformowało dzień później, że zmiany wymagają ingerencji w samo rozporządzenie PPWR. Niemcy nie mogą więc jednostronnie zawiesić obowiązków dla przedsiębiorców sprzedających transgranicznie. Komunikat niemieckiego ministerstwa środowiska z 8 września 2026 r.

Dla polskich sklepów internetowych sprzedających do Niemiec, Francji, Austrii, Holandii lub kilku mniejszych rynków jednocześnie stawką są przede wszystkim stałe koszty compliance, czyli zapewnienia zgodności działalności z przepisami. Przy niewielkiej liczbie przesyłek koszt rejestracji, przedstawiciela i obsługi systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta może być nieproporcjonalnie wysoki wobec przychodu generowanego w danym kraju. Według danych Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej przywoływanych przez Händlerbund sama rejestracja i obsługa przedstawiciela może kosztować około 300–500 euro na kraj rocznie, jeszcze przed doliczeniem właściwych opłat EPR związanych z masą i rodzajem opakowań.

Niemcy proponują próg 10 ton i odroczenie rejestracji do połowy 2028 roku

PPWR, czyli rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, weszło w życie 11 lutego 2025 roku, a jego zasadnicze przepisy zaczęły być stosowane 12 sierpnia 2026 roku. Poszczególne obowiązki są jednak wdrażane etapami. Część wymogów dotyczących projektowania, recyklingu, zawartości surowca wtórnego lub ograniczania określonych formatów opakowań zacznie działać dopiero w kolejnych latach. Rozporządzenie PPWR w EUR-Lex

Spór, który doprowadził do niemieckiej inicjatywy, dotyczy przede wszystkim rozszerzonej odpowiedzialności producenta, określanej skrótem EPR od angielskiego Extended Producer Responsibility. W systemie EPR przedsiębiorca wprowadzający opakowanie na rynek finansuje późniejsze gospodarowanie powstałym z niego odpadem, między innymi jego zbiórkę i odzysk. Przy sprzedaży internetowej do konsumenta znajdującego się w innym państwie producentem w rozumieniu tych przepisów może być przedsiębiorca sprzedający produkt bezpośrednio na ten rynek.

Artykuł 44 PPWR przewiduje rejestry producentów, a przedsiębiorca ma być zarejestrowany w każdym państwie członkowskim, w którym po raz pierwszy udostępnia opakowanie lub zapakowany produkt. Artykuł 45 nakłada natomiast obowiązki związane z rozszerzoną odpowiedzialnością producenta. Przy sprzedaży na odległość do innego państwa członkowskiego obecne brzmienie regulacji przewiduje również wyznaczenie przedstawiciela ds. EPR w państwie, do którego trafia opakowany produkt. Komisja Europejska w swoich wytycznych wyjaśnia, że opłata EPR powinna być uiszczana w kraju, w którym opakowanie ma stać się odpadem.

System nie zaczyna jednak funkcjonować w próżni. Państwa UE od lat mają własne rozwiązania dotyczące odpowiedzialności za opakowania, rejestracji i finansowania zagospodarowania odpadów. PPWR harmonizuje definicje i część obowiązków na poziomie Unii, ale administracyjna obsługa sprzedaży transgranicznej nadal pozostaje silnie związana z krajowymi systemami. Polski sprzedawca działający na pięciu rynkach może więc mieć jeden system ERP do obsługi zamówień, jeden magazyn i jedną integrację kurierską, a jednocześnie kilka osobnych procesów środowiskowych dotyczących tych samych kartonów, kopert lub materiałów wypełniających.

Niemiecka propozycja uderza właśnie w ten koszt stały. Firma wprowadzająca mniej niż 10 ton opakowań rocznie miałaby zostać zwolniona z obowiązku ustanawiania przedstawiciela. Berlin chce również zawiesić rejestrację w nowym systemie do połowy 2028 roku, kiedy ma działać scentralizowane rozwiązanie ułatwiające producentom rejestrację. Niemieckie ministerstwo argumentuje, że przy kilku lub kilkunastu przesyłkach rocznie koszt przedstawiciela może przekroczyć wartość sprzedaży prowadzonej na danym rynku.

Na 9 września 2026 roku jest to propozycja zmiany prawa, a nie obowiązujące zwolnienie. Niemiecki rząd musi zdobyć poparcie innych państw członkowskich oraz przeprowadzić zmianę PPWR w procedurze unijnej. Sklep nie powinien więc usuwać istniejących rejestracji ani rezygnować z zawartych umów z organizacjami odpowiedzialności producenta lub przedstawicielami wyłącznie na podstawie politycznej zapowiedzi z Berlina.

PPWR dotyka bezpośrednio sprzedaży na marketplace i przez własny sklep

Koszt administracyjny nie kończy się na rejestrze. PPWR zostało powiązane z kontrolą sprzedawców działających za pośrednictwem platform internetowych. Artykuł 45 rozporządzenia nakazuje określonym platformom objętym Aktem o usługach cyfrowych, czyli rozporządzeniem DSA regulującym odpowiedzialność i obowiązki pośredników internetowych w UE, pobierać od producentów informacje o rejestracji EPR oraz oświadczenie potwierdzające zgodność sprzedawanych opakowań z wymaganiami rozszerzonej odpowiedzialności producenta.

Dla marketplace compliance środowiskowy staje się więc częścią kontroli konta sprzedawcy, podobnie jak dane przedsiębiorcy, identyfikatory podatkowe czy dokumentacja produktu. Händlerbund informuje, że eBay wymaga już dowodów spełnienia odpowiednich obowiązków, a brak wymaganej dokumentacji może prowadzić do ograniczenia widoczności ofert.

Polska marka sprzedająca na marketplace może z tego powodu mieć prawidłowo rozliczony VAT, lokalną obsługę klienta, atrakcyjną cenę i szybkie dostawy, a mimo to stracić sprzedaż na konkretnym rynku wskutek brakującego numeru rejestracyjnego lub dokumentu EPR. Ryzyko staje się szczególnie duże przy automatycznym uruchamianiu nowych krajów w panelu marketplace. Dodanie dostawy do kolejnego państwa może powodować powstanie dodatkowych obowiązków środowiskowych, których system sprzedażowy lub pracownik odpowiedzialny za ekspansję nie uwzględnił.

Własny sklep internetowy również nie rozwiązuje tego zagadnienia. Jeżeli polski przedsiębiorca sprzedaje bezpośrednio konsumentowi w innym państwie UE i wysyła do niego produkt w opakowaniu, trzeba ustalić jego status w krajowym systemie odpowiedzialności za opakowania. Brak pośrednictwa marketplace usuwa część platformowej kontroli dokumentów, ale nie usuwa samego obowiązku prawnego.

Fulfillment, czyli zewnętrzna usługa obejmująca magazynowanie towaru, kompletowanie zamówień i wysyłkę, dodaje kolejną warstwę procesu. PPWR przewiduje przekazywanie dostawcom usług fulfillment informacji dotyczących rejestracji i zgodności EPR. Sprzedawca korzystający z sieci magazynów w kilku państwach powinien więc wiedzieć nie tylko, gdzie mieszka klient, lecz także kto w konkretnym modelu dystrybucji po raz pierwszy udostępnia zapakowany produkt na danym rynku.

Koszt stały może zamknąć małemu sklepowi opłacalny wcześniej rynek

Najbardziej odczuwalna dysproporcja pojawia się przy testowaniu nowych krajów. Polski producent akcesoriów domowych może wysyłać do Czech 600 zamówień rocznie, do Niemiec 350, a do Belgii zaledwie 20. Kampania reklamowa w Belgii może być rentowna na poziomie pojedynczego zamówienia, ale roczna opłata administracyjna za obsługę obowiązków opakowaniowych może zlikwidować marżę z całego rynku.

Przy koszcie 300–500 euro na kraj sama obecność na pięciu małych rynkach może generować od 1500 do 2500 euro rocznych kosztów rejestracyjno-administracyjnych, przed uwzględnieniem właściwych opłat EPR, pracy pracowników, integracji raportowania i aktualizacji danych. Kwota nie jest szczególnie wysoka dla dużego sprzedawcy realizującego dziesiątki tysięcy zamówień, ale dla firmy testującej po kilkadziesiąt przesyłek do każdego kraju może zmienić rachunek ekonomiczny ekspansji.

Drugi scenariusz dotyczy sprzedawcy korzystającego z marketplace i jednego operatora fulfillment. Towar znajduje się w centralnym magazynie, system automatycznie przyjmuje zamówienia z kilku krajów, a sprzedawca nie prowadzi osobnych sklepów dla każdego rynku. Operacyjnie sprzedaż wygląda jak jeden kanał. Z perspektywy obowiązków opakowaniowych każda jurysdykcja może jednak wymagać osobnego ustalenia zakresu EPR, rejestracji, raportowania i przedstawicielstwa. W takim modelu koszt zgodności rośnie wraz z liczbą otwartych kierunków sprzedaży, a nie wyłącznie wraz z liczbą wysłanych paczek.

Co niemiecka inicjatywa może zmienić dla sprzedawcy z Polski

Próg 10 ton byłby szczególnie korzystny dla małych i średnich sklepów prowadzących sprzedaż cross-border w modelu rozproszonym, gdzie na poszczególne rynki trafia niewielka masa opakowań. Największą oszczędnością nie byłaby sama opłata środowiskowa naliczana od kilogramów kartonu, plastiku czy innych materiałów, lecz ograniczenie kosztów stałych związanych z przedstawicielem, dokumentacją, rejestracjami i obsługą kilku systemów.

Ewentualne uproszczenie może również obniżyć barierę wejścia na mniejsze rynki UE. Obecna struktura kosztów zachęca sprzedawcę do koncentracji na Niemczech, Francji lub innych dużych państwach, gdzie stały koszt compliance można rozłożyć na większy wolumen sprzedaży. Zwolnienie małych wolumenów pozwoliłoby łatwiej testować popyt w Belgii, Słowenii, Chorwacji czy państwach bałtyckich bez ponoszenia od początku takich samych kosztów administracyjnych jak przy dojrzałym kanale sprzedaży.

Nie zmieniłoby to jednak całej PPWR w regulację przeznaczoną wyłącznie dla dużych firm. Rozporządzenie obejmuje znacznie szerszy zakres niż sam przedstawiciel EPR: wymagania dotyczące składu opakowań, recyklingu, ograniczania ich masy i objętości, ponownego użycia, oznakowania oraz raportowania są uruchamiane zgodnie z własnymi terminami. Komisja Europejska wskazuje, że PPWR obowiązuje od 12 sierpnia 2026 roku, natomiast wiele najdalej idących wymagań dotyczących projektowania i recyklingu zacznie być stosowanych od 2030 roku. Informacja Komisji Europejskiej o rozpoczęciu stosowania PPWR

Co powinien zrobić sprzedawca z Polski

Do czasu formalnej zmiany PPWR polski sprzedawca powinien prowadzić ekspansję w oparciu o obowiązujące przepisy i krajowe systemy EPR. Pierwszym zadaniem jest stworzenie rzeczywistej mapy sprzedaży: państwa dostawy, liczba przesyłek, masa opakowań według materiałów, wykorzystane marketplace, lokalizacja magazynów oraz podmiot odpowiedzialny za wprowadzenie opakowania na poszczególny rynek.

Dane o masie opakowań powinny pochodzić z systemu, który można później wykorzystać do raportowania. Przy większej skali ręczny arkusz przygotowywany raz w roku szybko staje się źródłem błędów. Informacje o kartonach, foliopakach, kopertach, taśmach, wypełniaczach i innych elementach powinny być powiązane z katalogiem produktów lub zestawami opakowaniowymi w ERP, czyli systemie zarządzającym między innymi zamówieniami, magazynem i dokumentami sprzedażowymi. Dzięki temu firma może policzyć masę opakowań wysłanych do każdego kraju bez ręcznego odtwarzania tysięcy zamówień.

Przed otwarciem kolejnego rynku trzeba zestawić prognozowaną marżę z pełnym kosztem wejścia. Do prowizji marketplace, reklamy, lokalnych płatności, tłumaczeń, obsługi zwrotów i dostawy dochodzi compliance opakowaniowy. Rynek generujący kilka tysięcy euro sprzedaży rocznie może wyglądać atrakcyjnie w panelu sprzedażowym, a po doliczeniu stałych kosztów EPR przestać być rentowny.

Firmy, które już wyznaczyły przedstawicieli lub zawarły umowy dotyczące odpowiedzialności za opakowania, powinny śledzić dalszy przebieg niemieckiej propozycji, ale nie zakładać automatycznego zniesienia obowiązków. Federalne ministerstwo środowiska wprost wskazuje, że potrzebna jest zmiana PPWR i większość popierająca ją wśród państw członkowskich. Dopiero przyjęte i obowiązujące przepisy pozwolą bezpiecznie przebudować procedury, wypowiedzieć zbędne umowy lub zrezygnować z określonych rejestracji.

Dla polskiego e-commerce gra toczy się więc o koszt skalowania sprzedaży w Unii. Jednolity rynek pozwala technicznie uruchomić dostawy do kolejnego kraju niemal jednym ustawieniem w sklepie lub marketplace, podczas gdy obowiązki środowiskowe nadal potrafią generować osobny koszt administracyjny dla każdego kierunku. Niemiecka propozycja z 7 września 2026 roku próbuje zmniejszyć tę różnicę dla najmniejszych wolumenów. Dopóki nie przejdzie przez unijną procedurę legislacyjną, sprzedawca powinien jednak traktować ją jako zapowiedź możliwego uproszczenia, a nie obowiązujące zwolnienie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

10 − jeden =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?