PPWR ograniczy zbyt duże kartony w e-commerce. Limit 50 proc. pustej przestrzeni zmieni pakowanie zamówień
21 sierpnia 2026 r.
Unijne przepisy dotyczące opakowań weszły właśnie w etap, który bezpośrednio dotyczy handlu internetowego. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, określane skrótem PPWR od angielskiej nazwy Packaging and Packaging Waste Regulation, jest stosowane od 12 sierpnia 2026 r. Jednym z jego najbardziej odczuwalnych dla e-commerce elementów będzie ograniczenie pustej przestrzeni w opakowaniach wysyłkowych do maksymalnie 50 proc. ich objętości. Nie jest to jednak zakaz używania „dużych kartonów” od sierpnia 2026 r., jak można wnioskować z części nagłówków opisujących nowe regulacje. Sam limit zacznie obowiązywać później, a szczegółowa metoda jego obliczania nie została jeszcze przyjęta.
Różnica ma znaczenie dla sklepów internetowych, sprzedawców marketplace i operatorów logistycznych planujących przebudowę procesu pakowania. PPWR nie określa maksymalnej długości, szerokości ani wysokości paczki. Artykuł 24 rozporządzenia ogranicza stosunek pustej przestrzeni do całkowitej objętości opakowania zbiorczego, transportowego lub opakowania dla handlu elektronicznego. W przypadku sprzedaży online za takie opakowanie uznawane jest opakowanie transportowe używane do dostarczenia produktu użytkownikowi końcowemu po sprzedaży internetowej lub innej sprzedaży na odległość.
Zmiana jest częścią szerszej polityki ograniczania odpadów opakowaniowych. Według Eurostat w 2023 r. w Unii Europejskiej powstało 79,7 mln ton odpadów opakowaniowych, czyli 177,8 kg na mieszkańca. W Niemczech było to 215,2 kg na mieszkańca, jeden z najwyższych wyników w UE. Dla polskich firm sprzedających do Niemiec temat ma więc podwójne znaczenie: zmieniają się wspólne przepisy unijne, a rynek niemiecki pozostaje jednym z krajów, w których presja regulacyjna i konsumencka dotycząca opakowań jest szczególnie widoczna.
PPWR już obowiązuje, ale limit 50 proc. pustej przestrzeni wejdzie później
PPWR weszło w życie 11 lutego 2025 r., natomiast większość jego przepisów zaczęła być stosowana 12 sierpnia 2026 r. Komisja Europejska potwierdziła te daty również w opublikowanych w czerwcu 2026 r. wytycznych dotyczących stosowania rozporządzenia. Samo rozpoczęcie stosowania PPWR nie uruchomiło jednak automatycznie 50-procentowego limitu dla paczek wysyłkowych.
Artykuł 24 przewiduje, że podmioty gospodarcze napełniające opakowania zbiorcze, transportowe lub opakowania dla handlu elektronicznego będą musiały zapewnić maksymalnie 50 proc. pustej przestrzeni do 1 stycznia 2030 r. albo trzy lata od wejścia w życie aktów wykonawczych określających metodę obliczeń – zastosowanie znajdzie późniejsza z tych dwóch dat. Komisja Europejska ma przyjąć metodologię najpóźniej 12 lutego 2028 r.
Nie można więc obecnie wskazać jednej pewnej daty, od której każdy sklep internetowy będzie musiał stosować współczynnik 50 proc. Termin zależy od daty wejścia w życie aktu wykonawczego. Jeżeli Komisja przyjmie metodologię dopiero w pobliżu ustawowego terminu w 2028 r., trzyletni okres przejściowy przesunie zastosowanie limitu na 2031 r. Oficjalne wytyczne Komisji opublikowane 10 czerwca 2026 r. nadal wskazują, że metodologia dopiero zostanie ustanowiona.
Szybciej pojawi się inny obowiązek. Od 12 lutego 2028 r. podmioty napełniające opakowania handlowe, czyli opakowania stanowiące wraz z produktem jednostkę sprzedaży oferowaną klientowi, będą musiały ograniczać pustą przestrzeń do minimum potrzebnego do zachowania funkcji opakowania, w tym ochrony produktu. Dla tej kategorii PPWR nie wprowadza obecnie sztywnego progu 50 proc. Komisja wyjaśnia, że wymagania dotyczące opakowań handlowych są odrębne od limitu przewidzianego dla opakowań zbiorczych, transportowych i e-commerce.
Folia bąbelkowa i papier nie będą sposobem na spełnienie limitu
Największe znaczenie operacyjne ma sposób definiowania pustej przestrzeni. Przy obliczaniu współczynnika porównywana będzie całkowita objętość opakowania wysyłkowego z objętością znajdujących się w nim opakowań handlowych. W przesyłce zawierającej produkt sprzedawany w pudełku punktem odniesienia będzie więc objętość tego pudełka, a nie samego produktu znajdującego się w środku.
PPWR wyraźnie przewiduje również, że przestrzeń zajęta przez typowe wypełniacze pozostanie traktowana jako przestrzeń pusta. Rozporządzenie wymienia między innymi ścinki papierowe, poduszki powietrzne, folię bąbelkową, gąbkę, pianki, wełnę drzewną oraz wypełniacze z polistyrenu. Sklep nie będzie więc mógł pozostawić produktu w zbyt dużym kartonie, uzupełnić wolnego miejsca papierem i uznać paczki za zgodną z limitem.
Przepisy pozostawiają jednocześnie miejsce na przypadki, w których większa przestrzeń jest technicznie potrzebna. Metodologia Komisji ma uwzględnić produkty o nieregularnym kształcie, przesyłki zawierające kilka produktów, towary płynne, zawartość szczególnie podatną na uszkodzenia, niewielkie produkty, którym może zaszkodzić kontakt z większymi przedmiotami, oraz minimalną przestrzeń potrzebną do umieszczenia etykiety przewozowej. Nie są to dziś automatyczne wyjątki zwalniające sklep z limitu. Sposób ich rozliczania ma zostać doprecyzowany w akcie wykonawczym.
Mały produkt i delikatny towar pokażą największe problemy przy pakowaniu
Pierwszy trudny przypadek to sklep wysyłający bardzo małe produkty. Polski sprzedawca oferujący na Amazon i we własnym sklepie kosmetyki może wysyłać pojedynczy produkt w opakowaniu handlowym o wymiarach 20 × 4 × 4 cm. Jego objętość wynosi 320 cm³. Jeżeli magazyn użyje standardowego kartonu 20 × 12 × 8 cm o objętości 1920 cm³, opakowanie handlowe zajmie zaledwie jedną szóstą przestrzeni. Przy prostym obliczeniu objętościowym udział pustej przestrzeni przekroczyłby 80 proc.
Dzisiaj taka konfiguracja może wynikać z ograniczonej liczby formatów kartonów w magazynie. Utrzymywanie pięciu lub sześciu standardowych wymiarów upraszcza zakupy materiałów, lokalizacje magazynowe i pracę pakowaczy. Przy znacznie bardziej restrykcyjnym dopasowaniu opakowania sklep może potrzebować kilkunastu formatów, kartonów z regulowaną wysokością albo maszyn docinających opakowanie do zawartości. Rosną wtedy koszty samego procesu: potrzeba więcej miejsc składowania, większej liczby indeksów materiałowych oraz bardziej precyzyjnej logiki wyboru opakowania dla każdego zamówienia.
Ten sam problem opisują niemieccy sprzedawcy komentujący nowe regulacje. W dyskusji pod publikacją Onlinehändler News pojawiają się przykłady bardzo małych części i modeli wysyłanych w paczkach, dla których przewoźnik określa minimalne wymiary pozwalające na automatyczne sortowanie i umieszczenie kodu kreskowego. Inni przedsiębiorcy zwracają uwagę na powierzchnię potrzebną na etykietę przewozową oraz konieczność zachowania rozsądnej liczby formatów kartonów w magazynie. Są to głosy uczestników rynku, a nie wykładnia PPWR, ale dobrze pokazują obszary, które Komisja będzie musiała uwzględnić w metodologii obliczania pustej przestrzeni.
Drugi przypadek dotyczy szkła, elektroniki, ceramiki i innych produktów podatnych na uszkodzenie. Polski sklep wysyłający lustra dekoracyjne do klientów w Niemczech może dziś stosować większy karton, narożniki ochronne, piankę i strefę oddzielającą produkt od ścian opakowania. Zmniejszenie kartonu bez testów transportowych może zwiększyć liczbę uszkodzeń. Jedna rozbita przesyłka generuje koszt utraconego produktu, ponownej kompletacji, drugiej dostawy, obsługi reklamacji i często również zwrotu pieniędzy. Przy towarze sprzedawanym przez marketplace dodatkowo pogarsza wskaźniki jakości obsługi zamówień.
PPWR nie nakazuje rezygnacji z ochrony produktu. Komisja ma przy tworzeniu metodologii brać pod uwagę potrzebę zabezpieczenia zawartości łatwej do uszkodzenia. Sprzedawca nie powinien jednak zakładać, że samo użycie dużej ilości pianki lub folii bąbelkowej uzasadni większe opakowanie, ponieważ materiały te są wprost zaliczane do pustej przestrzeni. Proces pakowania będzie musiał łączyć dwa parametry: ograniczenie objętości przesyłki oraz mierzalną odporność na warunki transportu.
Amazon, marketplace i fulfillment wymuszą zmianę danych o produktach i kartonach
Dla sprzedawców cross-border największa zmiana może wydarzyć się nie na stanowisku pakowania, lecz w systemach informatycznych. ERP, czyli system do zarządzania zasobami przedsiębiorstwa, oraz WMS, czyli system zarządzania operacjami magazynowymi, często zawierają dziś wagę i wymiary produktu przede wszystkim na potrzeby naliczania kosztu wysyłki oraz wyboru przewoźnika. Przy bardziej precyzyjnym doborze opakowań potrzebne będą również wiarygodne wymiary opakowania handlowego oraz dane o możliwych konfiguracjach wieloproduktowych.
Jeżeli klient zamówi trzy różne produkty, system powinien wybrać karton nie tylko według największego przedmiotu. Potrzebny będzie algorytm uwzględniający łączną objętość opakowań handlowych, ich rzeczywisty kształt, możliwość bezpiecznego ułożenia oraz formaty opakowań dostępne na stanowisku pakowania. Przy tysiącach indeksów SKU, czyli odrębnych pozycji asortymentowych identyfikowanych w magazynie, ręczne podejmowanie takiej decyzji przez pracownika szybko stanie się źródłem błędów i spowolni realizację zamówień.
Inaczej wygląda sytuacja w modelu fulfillment, czyli usłudze, w której zewnętrzny operator przejmuje magazynowanie, kompletowanie, pakowanie i wysyłkę zamówień. Artykuł 24 wiąże obowiązek dotyczący współczynnika pustej przestrzeni z podmiotem gospodarczym używającym lub napełniającym dane opakowanie. Komisja potwierdziła taką interpretację w wytycznych z 2026 r. Nie zwalnia to sprzedawcy z innych obowiązków dotyczących opakowań, lecz wymaga rozdzielenia odpowiedzialności za samo opakowanie wysyłkowe od obowiązków producenta, importera czy podmiotu podlegającego rozszerzonej odpowiedzialności producenta.
Przy współpracy z magazynem zewnętrznym umowa operacyjna powinna więc określać, kto dobiera format kartonu, według jakich danych, w jaki sposób będzie wdrażana metodologia PPWR oraz jakie informacje klient otrzyma przy audycie procesu. Sprzedawca korzystający z kilku magazynów w Polsce i Niemczech nie powinien zakładać, że każdy operator stosuje identyczną matrycę opakowań.
Zmiana może również wpłynąć na koszt dostawy. Część firm kurierskich i przewoźników rozlicza przesyłki z uwzględnieniem gabarytu lub masy wolumetrycznej, czyli wartości odzwierciedlającej przestrzeń zajmowaną przez paczkę, a nie wyłącznie jej rzeczywistą masę. Mniejsze kartony mogą obniżyć koszt przewozu, zwłaszcza w sprzedaży międzynarodowej i przy dużej liczbie lekkich produktów. Sklep może wykorzystać taką oszczędność do utrzymania ceny dostawy albo progu bezpłatnej wysyłki w checkout, czyli ostatnim etapie składania zamówienia. Po drugiej stronie bilansu pojawią się wydatki na większą liczbę formatów opakowań, zmiany magazynowe, automatykę oraz integracje systemowe.
Sprzedaż na marketplace komplikuje analizę dodatkowo. Zamówienie realizowane z własnego magazynu, przez lokalnego operatora fulfillment i z centrum logistycznego platformy może przechodzić przez trzy różne procesy pakowania. Polski sprzedawca powinien oddzielnie ustalić, kto faktycznie przygotowuje opakowanie e-commerce w każdym z tych modeli oraz jakie dane może otrzymać od partnera logistycznego.
Co powinien zrobić sprzedawca z Polski przed wejściem limitu
Pierwszym zadaniem nie powinien być zakup nowych kartonów, ponieważ ostateczna metodologia obliczania 50-procentowego limitu jeszcze nie istnieje. Znacznie większą wartość ma audyt obecnego strumienia zamówień. Sklep może już dziś zestawić wymiary opakowań handlowych, wykorzystywanych kartonów i najczęstszych konfiguracji koszyka. Taki raport pokaże, które przesyłki mają dużą nadwyżkę przestrzeni i gdzie zmiana opakowania może jednocześnie obniżyć zużycie materiału oraz koszty przewozu.
Szczególnej analizy wymagają produkty bardzo małe, towary o nieregularnym kształcie oraz asortyment podatny na uszkodzenie. W ich przypadku należy równolegle sprawdzić minimalne wymiary przesyłek akceptowane przez przewoźników, miejsce potrzebne na etykietę transportową i wyniki testów opakowania. Komisja została zobowiązana do uwzględnienia takich przypadków przy opracowaniu metodologii, więc decyzje inwestycyjne podejmowane przed publikacją aktu wykonawczego powinny zachować możliwość późniejszej korekty.
Drugim obszarem są dane. Sprzedawca mający kilka tysięcy SKU nie powinien odkładać pomiaru opakowań do 2029 lub 2030 r. Brak wymiarów opakowania handlowego w kartotece produktu utrudni późniejszą automatyzację doboru kartonu. Przy sprzedaży z wielu magazynów potrzebne będzie również ujednolicenie nazw i parametrów opakowań, tak aby ten sam produkt nie był wysyłany w skrajnie różnych paczkach tylko dlatego, że dwa centra logistyczne używają innych standardów.
Trzecim elementem jest kontrola ekonomiki. Redukcja objętości paczek może zmniejszyć wydatki na tekturę, wypełniacze i transport, ale większa liczba formatów kartonów zwiększa zapas materiałów opakowaniowych i zajmuje powierzchnię magazynową. Przy automatyzacji dochodzi koszt maszyn, serwisu i integracji z WMS. Sprzedawca powinien mierzyć koszt pakowania jednego zamówienia razem ze wskaźnikiem uszkodzeń, zwrotów i ponownych wysyłek. Sama minimalizacja rozmiaru kartonu bez uwzględnienia reklamacji może pogorszyć marżę zamiast ją poprawić.
Najważniejszym terminem do obserwowania pozostaje 12 lutego 2028 r. Do tego dnia Komisja Europejska ma przyjąć metodologię liczenia współczynnika pustej przestrzeni. Dopiero wtedy firmy otrzymają techniczne zasady pozwalające przygotować proces pod docelowy limit 50 proc. PPWR już zmienia otoczenie prawne e-commerce, ale dla opakowań wysyłkowych najbliższe kilkanaście miesięcy powinno służyć przede wszystkim uporządkowaniu danych, przetestowaniu mniejszych formatów i sprawdzeniu, gdzie obecny sposób pakowania generuje niepotrzebny koszt.


