easyShop rusza w 21 krajach. Nowy marketplace bez marek własnych szuka sprzedawców przed Black Friday

Podsumuj artykuł z AI
▼
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

15 października 2026

Sir Stelios Haji-Ioannou, założyciel taniej linii lotniczej easyJet, wchodzi w handel internetowy. 13 października oficjalnie wystartował easyShop.com, wielobranżowy marketplace, czyli platforma, na której towary wystawiają niezależni sprzedawcy, a operator pobiera od nich opłaty i prowizje. Serwis działa w 21 krajach Europy, w tym w Polsce, i otwarcie mierzy w Amazon. Dla polskich sklepów najważniejsza jest obietnica jednego konta, z którego można sprzedawać na wszystkich rynkach, z automatycznym naliczaniem VAT i bez zakładania spółek za granicą. Opłaty są już opublikowane, ale platforma nie podała danych o ruchu ani liczbie klientów w poszczególnych krajach.

easyShop rusza w 21 krajach Europy, w tym w Polsce

Marka easyShop należy do easyGroup, spółki Steliosa, która nie prowadzi sama biznesów pod szyldem „easy”, tylko udziela licencji na tę nazwę i pobiera opłaty licencyjne. Platformę technicznie i operacyjnie prowadzi OnCommerce, brytyjska firma technologiczna założona przez Casa Patona. Do OnCommerce należy też OnBuy, marketplace działający od 2016 r. w modelu z cashbackiem, czyli zwrotem części wydanej kwoty dla kupującego, oraz Comet, serwis z elektroniką, który ma ruszyć w Wielkiej Brytanii w listopadzie 2026 r. Partnerstwo easyGroup i OnBuy ogłoszono na początku czerwca. OnBuy podawał wtedy, że w ciągu trzech lat urósł o ponad 86 proc. i ma w Europie ponad 100 mln produktów w ofercie.

Na liście rynków są Austria, Belgia, Czechy, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Szwajcaria, Szwecja, Węgry, Wielka Brytania i Włochy. Według operatora po etapowym uruchamianiu lokalnych serwisów na platformie handlują już setki sprzedawców. Teraz easyShop prowadzi nabór przed Black Friday i sezonem świątecznym, kiedy sklepy szukają dodatkowych kanałów sprzedaży. Kupującym obiecuje darmową dostawę na miliony produktów, punkty nagród przy każdym zamówieniu, elastyczne formy płatności i weryfikowane opinie.

Marketplace, który nie konkuruje ze sprzedawcami

Główny argument easyShop dotyczy relacji z handlowcami. Platforma nie ma własnego magazynu, nie sprzedaje produktów pod własną marką i nie wystawia towaru obok sprzedawców. Każde zamówienie trafia więc do któregoś z partnerów. „easyShop nigdy nie będzie sprzedawać przeciwko firmom, które z nim sprzedają” – zapowiedział Cas Paton, założyciel i prezes OnCommerce. Ten przekaz trafia do sklepów, które na Amazon rywalizują z ofertą samej platformy i z jej markami własnymi o miejsce w wynikach wyszukiwania i o Buy Box, czyli przycisk zakupu przypisany do jednego sprzedawcy danego produktu.

Właściciele znaków towarowych zarejestrowanych w Unii Europejskiej lub Wielkiej Brytanii mogą skorzystać z bezpłatnego narzędzia Brand Ownership do ochrony marki. Po jego zatwierdzeniu inni sprzedawcy nie mogą zakładać nowych kart produktu pod tą marką ani dołączać się do ofert jej właściciela. Producent z Polski, który ma znak towarowy UE, może w ten sposób ograniczyć sprzedaż swoich produktów przez pośredników.

Jedno konto, dziesięć walut i limit 2500 ofert

Konto sprzedawcy obejmuje wszystkie 21 rynków, a rozliczenia prowadzone są w dziesięciu walutach: funcie, euro, złotym, koronie szwedzkiej, duńskiej, norweskiej i czeskiej, franku szwajcarskim, leju rumuńskim i forincie. Nowi sprzedawcy zaczynają od limitu 2500 ofert, który bez dodatkowych opłat rośnie razem ze sprzedażą. Według strony rejestracyjnej OnCommerce to samo konto daje bezpłatny dostęp do pozostałych serwisów grupy, w tym OnBuy i Comet. Ofertę można zasilać przez API, czyli interfejs do automatycznej wymiany danych, oraz przez gotowe integracje, m.in. Base, PrestaShop, Shopify, Magento, Linnworks i ChannelEngine. Polskie sklepy, które już zarządzają ofertą przez Base, czyli system do sprzedaży wielokanałowej, mogą podpiąć nowy kanał bez ręcznego przenoszenia katalogu.

Ile kosztuje sprzedaż na easyShop

Sprzedawca płaci miesięczny abonament i prowizję od każdej transakcji. Najtańszy pakiet Standard kosztuje 29 euro miesięcznie i obejmuje dostęp do API, integracji i narzędzi reklamowych bez opłat za wystawienie ofert. Pakiet Partner z priorytetową obsługą i własnym sklepem w serwisie kosztuje 79 euro, a Professional z wyróżnieniem sprzedawcy i logo widocznym w całym serwisie 299 euro. Ceny dwóch wyższych pakietów są promocyjne i obowiązują do stycznia 2027 r. Umowa odnawia się co 30 dni i nie ma minimalnego okresu.

Prowizja zależy od kategorii i wynosi od 7 do 20 proc. Standardowa stawka dla większości produktów to 15 proc., dla elektroniki użytkowej i dużego AGD 7 proc., dla konsol 8 proc., dla alkoholi 10 proc., dla narzędzi i artykułów do majsterkowania 13 proc., a dla biżuterii 20 proc. Prowizję liczy się od ceny produktu razem z kosztem dostawy. Minimalna opłata za produkt wynosi 1,25 zł lub 0,30 euro. Przy zwrocie pieniędzy platforma pobiera 20 proc. wartości zamówienia, w euro nie mniej niż 0,30 i nie więcej niż 6 euro. Spór z klientem kosztuje 8 euro, a chargeback, czyli obciążenie zwrotne zlecone przez bank kupującego, 17 euro.

Polski sklep z tekstyliami domowymi, który wystawia komplet pościeli za 40 euro z dostawą za 5 euro, zapłaci 6,75 euro prowizji, bo stawkę 15 proc. liczy się od 45 euro. Jeśli klient z Niemiec odeśle towar i dostanie zwrot pieniędzy, opłata wyniesie 6 euro, ponieważ 20 proc. z 45 euro przekracza górny limit. Do tego dochodzi koszt odesłania paczki do Polski albo do magazynu zwrotów w Niemczech. Pieniądze ze sprzedaży platforma udostępnia około siedmiu dni po przewidywanym terminie doręczenia, więc w szczycie sezonu część gotówki sklepu pozostaje zamrożona przez kilkanaście dni od wysyłki.

Automatyczny VAT: co liczy platforma, a co zostaje po stronie sprzedawcy

Hasło o automatycznym VAT dotyczy przede wszystkim naliczania podatku. Silnik podatkowy platformy wylicza stawkę właściwą dla kraju klienta. Według OnCommerce sprzedawca z Europy potrzebuje numeru VAT tylko w kraju, w którym ma siedzibę lub z którego wysyła towar. Polska firma wysyłająca paczki z własnego magazynu nie musi więc rejestrować się do VAT w Niemczech czy we Francji, ale nie zwalnia jej to z rozliczenia podatku.

Od 1 lipca 2021 r. w Unii obowiązuje wspólny próg 10 tys. euro dla sprzedaży wysyłkowej do konsumentów w innych krajach członkowskich. Po jego przekroczeniu VAT płaci się według stawek kraju klienta, a rozliczenie można przeprowadzić w Polsce przez procedurę OSS, czyli jedno okienko, w którym deklaruje się i płaci podatek należny w innych państwach UE. Mechanizm, w którym platforma przejmuje VAT jako tzw. dostawca uznany, w przypadku towarów znajdujących się w Unii dotyczy sprzedawców spoza UE. Polski sklep nadal sam składa deklarację OSS i odpowiada za poprawność stawek, nawet jeśli wylicza je platforma.

Wielka Brytania, Szwajcaria i Norwegia poza unijnym systemem

Trzy z 21 rynków leżą poza UE i nie obejmuje ich procedura OSS. W Wielkiej Brytanii operator marketplace’u odpowiada za VAT przy przesyłkach z zagranicy o wartości do 135 funtów oraz przy sprzedaży towaru znajdującego się już w kraju przez sprzedawców bez brytyjskiej siedziby. Przesyłki powyżej 135 funtów podlegają zwykłym zasadom importowym. Dlatego według OnCommerce polska firma potrzebuje brytyjskiego numeru VAT tylko wtedy, gdy już go ma. Paczki do Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Norwegii przechodzą jednak odprawę celną, co wydłuża dostawę, a zwrot wymaga ponownego przekroczenia granicy. Sklep, który chce sprzedawać na tych rynkach, powinien policzyć koszt dostawy i zwrotu przed włączeniem ofert.

Co sprawdzić przed rejestracją i jak przygotować się na szczyt sezonu

Rejestracja według operatora zajmuje mniej niż 10 minut, ale progi wejścia są wyższe niż na wielu marketplace’ach. Sprzedawca musi wskazać link do obecnego kanału sprzedaży z co najmniej 50 opiniami i średnią ocen od 4,5 do 5 gwiazdek, podać kod EAN, UPC lub ISBN dla każdego produktu, wskazać rozwiązanie zwrotów w każdym kraju sprzedaży i podać konto do wypłat dla każdej waluty. Potrzebne są też dokument tożsamości członka zarządu lub pełnomocnika, potwierdzenie rejestracji firmy, wyciąg z firmowego rachunku z ostatnich trzech miesięcy i dane VAT. Sklep bez kodów EAN dla części asortymentu będzie musiał je najpierw kupić i przypisać w systemie, zanim zsynchronizuje katalog.

Producent akcesoriów kuchennych z Wielkopolski, który ma kilkaset opinii na Allegro i sprzedaje przez Base, może zacząć od Czech, Słowacji i Niemiec, gdzie dostawa z Polski trwa krótko, a zwroty da się obsłużyć przez firmę kurierską. Rozsądnie jest wystawić najpierw kilkadziesiąt produktów w pakiecie Standard za 29 euro i przez kilka tygodni porównywać koszt zamówienia z wynikami na Amazon i Allegro. Wyższy pakiet ma sens dopiero wtedy, gdy sprzedaż pokaże, że ruch na danym rynku jest realny.

Największym ryzykiem pozostaje niewiadoma po stronie popytu. Platforma nie podała, ilu klientów odwiedza lokalne serwisy, w tym polski, ani jak rozkłada się ruch między poszczególnymi krajami. Przed Black Friday sklep powinien sprawdzić w panelu stawkę prowizji dla swoich kategorii, zaplanować zapas towaru i pieniędzy na okres oczekiwania na wypłaty oraz uwzględnić w cenach opłatę za zwrot. Bez tych danych udział w nowym serwisie łatwo zamienia się w dopłacanie do zamówień z rynków, na których sklep nie ma jeszcze sprawdzonej logistyki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

jeden × dwa =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?