Parlament Europejski chce zwolnić małe firmy z upoważnionego przedstawiciela ds. ROP. Niemiecki handel chce więcej
- Parlament Europejski chce zawiesić obowiązek ustanawiania upoważnionego przedstawiciela w ramach ROP
- Co zostaje bez zmian: rejestracje, opłaty i sprawozdania w każdym kraju
- Rada UE hamuje, harmonogram pozostaje otwarty
- Niemiecki handel chce pełnego zwolnienia dla małych ilości i jednego punktu zgłoszeń
- Co powinien zrobić sprzedawca z Polski
22 października 2026
Mały sklep internetowy z Polski, który wysyła paczki do klientów w Niemczech, Francji czy Czechach, może za kilka miesięcy przestać płacić za usługę upoważnionego przedstawiciela w każdym z tych krajów. Parlament Europejski opowiedział się za zawieszeniem tego obowiązku dla najmniejszych firm z siedzibą w UE, a niemiecki związek branży e-commerce i sprzedaży wysyłkowej bevh już domaga się dalej idących ułatwień. Głosowanie nie zmienia jednak jeszcze prawa: przed europosłami negocjacje z państwami członkowskimi, które do tej pory podchodziły do pomysłu z rezerwą.
Parlament Europejski chce zawiesić obowiązek ustanawiania upoważnionego przedstawiciela w ramach ROP
Europosłowie przyjęli swoje stanowisko 20 października 2026 r. w ramach tzw. omnibusu środowiskowego, czyli pakietu przepisów, którym Komisja Europejska chce uprościć unijne prawo o odpadach i gospodarce o obiegu zamkniętym. Głosowano nad dwoma wnioskami. Pierwszy dotyczy opakowań i baterii i zyskał poparcie 616 posłów przy 9 głosach przeciw i 39 wstrzymujących się. Drugi obejmuje tekstylia, obuwie, sprzęt elektryczny i elektroniczny oraz produkty jednorazowe z tworzyw sztucznych, a za jego przyjęciem głosowało 612 posłów, 8 było przeciw, a 39 wstrzymało się od głosu. Parlament odrzucił przy tym wniosek o całkowite skreślenie propozycji Komisji.
Chodzi o zawieszenie, a nie trwałe zniesienie obowiązku. Komisja przedstawiła swój projekt 10 grudnia 2025 r. i zaproponowała w nim, by producenci z jednego państwa UE sprzedający na odległość bezpośrednio konsumentom w innym kraju nie musieli tam ustanawiać przedstawiciela do 1 stycznia 2035 r. Zmiana dotyczy m.in. rozporządzenia 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych, znanego jako PPWR, oraz rozporządzenia 2023/1542 w sprawie baterii. Komisja uzasadniała ją tym, że ustanowienie przedstawiciela nawet w 26 państwach członkowskich jest barierą na jednolitym rynku.
Kogo obejmie ulga, a kogo nie
Komisja chciała zwolnić z obowiązku wszystkich producentów z UE. Parlament poszedł za komisją środowiska ENVI, która zaproponowała zawężenie ulgi do małych przedsiębiorstw. W wersji przyjętej przez europosłów zwolnienie dotyczy firm z siedzibą w UE, które zatrudniają mniej niż 50 osób i mają mniej niż 10 mln euro rocznego obrotu lub sumy bilansowej. Ulga ma obowiązywać do 2035 r. albo do wejścia w życie szerszych unijnych przepisów o gospodarce o obiegu zamkniętym. Do tekstu dopisano klauzulę, która ma zapobiec dzieleniu lub przekształcaniu firm wyłącznie po to, by zmieścić się w progach. Producenci spoza UE, w tym sprzedawcy z Chin wysyłający towar bezpośrednio do klientów w Europie, nadal będą musieli mieć przedstawiciela.
Co zostaje bez zmian: rejestracje, opłaty i sprawozdania w każdym kraju
Rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP) to system, w którym firma wprowadzająca na rynek opakowania, baterie, elektronikę czy odzież finansuje zbiórkę i recykling odpadów, jakie powstają z jej produktów. Każde państwo prowadzi własny rejestr, własne organizacje odzysku i własne terminy sprawozdań. Upoważniony przedstawiciel to firma w kraju sprzedaży, która w imieniu zagranicznego producenta rejestruje go, składa sprawozdania i odpowiada za wywiązanie się z obowiązków. Dla sklepu wysyłającego paczki do pięciu krajów oznacza to pięć umów i pięć stałych opłat za usługę, niezależnie od tego, czy do danego kraju trafiło sto paczek, czy dziesięć tysięcy.
Parlament chce zwolnić małe firmy wyłącznie z obowiązku ustanowienia przedstawiciela. Rejestracja w krajowych systemach, opłaty za opakowania i produkty oraz wymogi dotyczące zapobiegania powstawaniu odpadów pozostają bez zmian. Mały sprzedawca nadal będzie musiał zarejestrować się w każdym kraju, do którego wysyła towar, i co roku rozliczać ilości wprowadzonych opakowań, tyle że zrobi to samodzielnie, bez pośrednika. Europosłowie chcą jednocześnie lepszej wymiany informacji między państwami, zgodnych ze sobą systemów cyfrowych i jednolitych obowiązków sprawozdawczych, ale to na razie postulaty, a nie gotowe rozwiązania.
Rada UE hamuje, harmonogram pozostaje otwarty
Stanowisko Parlamentu jest mandatem do negocjacji trójstronnych, czyli rozmów z Radą UE i Komisją, w których ustala się ostateczne brzmienie przepisów. Rada, w której zasiadają rządy państw członkowskich, nie przyjęła jeszcze własnego stanowiska w tej sprawie. W czerwcu 2026 r. duża część państw zgłosiła poważne zastrzeżenia wobec zawieszenia obowiązku i wolała zająć się nim przy okazji zapowiadanego aktu o gospodarce o obiegu zamkniętym. Z notatki sekretariatu Rady z 28 września 2026 r. wynika, że część delegacji chce wrócić do tematu, ale tylko w odniesieniu do małych producentów i opakowań, a wśród omawianych wariantów jest czasowe zwolnienie dla firm wprowadzających od 600 kg do 10 ton opakowań rocznie.
Komisarz ds. środowiska Jessika Roswall chciałaby, żeby nowe przepisy weszły w życie jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Niemiecka europosłanka Jutta Paulus nie spodziewa się natomiast rozpoczęcia negocjacji trójstronnych przed styczniem 2027 r. Tymczasem rozporządzenie PPWR stosuje się od 12 sierpnia 2026 r., więc obowiązek rejestracji i ustanowienia przedstawiciela w każdym kraju sprzedaży opakowań już działa i do czasu publikacji nowych przepisów w Dzienniku Urzędowym UE nic się w tym zakresie nie zmienia.
Niemiecki handel chce pełnego zwolnienia dla małych ilości i jednego punktu zgłoszeń
Bundesverband E-Commerce und Versandhandel (bevh), czyli niemiecki związek branży e-commerce i sprzedaży wysyłkowej, określa planowaną ulgę jako pierwszy krok, który nie wystarczy. — Dla wielu sprzedawców obowiązek ustanowienia przedstawiciela oznacza de facto zakaz eksportu — mówi Eva Behling, szefowa działu prawnego i compliance w bevh. Związek domaga się szybkiego porozumienia w Brukseli, całkowitego zwolnienia ze wszystkich obowiązków ROP dla bardzo małych ilości towaru oraz jednego punktu kompleksowej obsługi (one-stop-shop) dla wszystkich zgłoszeń, na wzór procedury, w której sprzedawca rozlicza VAT od sprzedaży wysyłkowej do wielu krajów w jednym urzędzie.
Postulat progu ilościowego ma już za sobą jedną porażkę. Niemieckie ministerstwo środowiska proponowało zwolnienie dla firm wprowadzających do 10 ton opakowań, ale pomysł nie zyskał poparcia na poziomie unijnym. Podobne warianty wracają jednak w rozmowach państw członkowskich, więc kształt ostatecznego kompromisu pozostaje otwarty.
Co powinien zrobić sprzedawca z Polski
Weźmy sklep z odzieżą zatrudniający osiem osób, który wysyła paczki do Niemiec, Czech i Francji. Po przyjęciu przepisów w wersji Parlamentu firma mogłaby wypowiedzieć umowy z przedstawicielami w tych krajach i samodzielnie zarejestrować się w krajowych systemach ROP. Zysk to niższe koszty stałe na każdym rynku, co szczególnie liczy się tam, gdzie sklep sprzedaje niewiele paczek. Ceną jest więcej pracy w firmie: ktoś musi znać lokalne terminy sprawozdań, prowadzić ewidencję opakowań w podziale na kraje i pilnować opłat w kilku systemach. Dla sklepu bez działu compliance zewnętrzny dostawca usług ROP może nadal być tańszy niż własny pracownik.
Inaczej wygląda sytuacja producenta drobnej elektroniki, który sprzedaje na Amazon w kilku krajach UE i zatrudnia 70 osób. Taka firma nie zmieści się w progu 50 pracowników, więc obowiązek przedstawiciela w każdym kraju zostanie dla niej bez zmian, niezależnie od tego, czy chodzi o opakowania, baterie czy sam sprzęt.
Do czasu przyjęcia przepisów żaden sprzedawca nie powinien rezygnować z przedstawicieli. Prawo się nie zmieniło, a wymogi PPWR już obowiązują. Już teraz firma może sprawdzić, czy mieści się w progach zatrudnienia i obrotu, przejrzeć okresy wypowiedzenia w umowach z dostawcami usług ROP i policzyć koszt zgodności na każdym rynku: ile kosztuje przedstawiciel, ile rejestracja i opłaty, a ile własna obsługa. Taki rachunek pozwoli szybko zdecydować, czy po wejściu w życie zmian opłaca się przejść na samodzielną obsługę, czy pozostać przy pośredniku. Nowych rynków nie należy też otwierać w oczekiwaniu na ulgę: wysyłka towarów w opakowaniach do kraju, w którym firma nie ma przedstawiciela ani rejestracji, jest dziś niezgodna z wymogami PPWR.


