Amazon.de kończy z rozliczeniem miesięcznym. Każde zamówienie z odroczonym terminem płatności ma teraz osobne 14 dni

Podsumuj artykuł z AI
▼
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

3 listopada 2026

Klienci prywatni Amazon.de nie mogą już zbierać zakupów z całego miesiąca i opłacać ich jednym przelewem. Pod koniec października 2026 r. Amazon zakończył wyłączanie rozliczenia miesięcznego (Monatsabrechnung), czyli usługi, w której wszystkie zamówienia z danego miesiąca trafiały na jedno zbiorcze zestawienie płatne na początku kolejnego. W jego miejsce kupujący dostają zakup z odroczonym terminem płatności dla każdego zamówienia osobno, z oddzielnym dokumentem do zapłaty i terminem 14 dni. Polecenie zapłaty, karta płatnicza i saldo konta Amazon działają bez zmian. Dla polskich firm sprzedających na Amazon.de zmiana przypada na najgorętszy okres sprzedaży przed Black Friday i świętami, kiedy przyzwyczajenia płatnicze niemieckich klientów najmocniej przekładają się na konwersję.

Amazon wyłącza zbiorcze rozliczenie miesięczne dla klientów prywatnych w Niemczech

Amazon przeprowadził zmianę etapami. Pierwsze wiadomości e-mail do klientów zaczęły wychodzić 24 września 2026 r., a operator przełączał kolejne konta w ciągu następnych tygodni, o czym informował niemiecki serwis technologiczny Caschys Blog. Każde zamówienie dostaje teraz własny dokument do zapłaty, a termin 14 dni liczy się od jego otrzymania. Osobne rozliczenie obejmuje również abonamenty, takie jak Prime i dodatkowe kanały Prime Video, które wcześniej trafiały na zestawienie miesięczne razem z zakupami.

Dla kupującego różnica jest odczuwalna przede wszystkim w kalendarzu domowych płatności. Klient, który w listopadzie złoży osiem zamówień, zamiast jednego przelewu w grudniu musi pilnować ośmiu odrębnych terminów. Dla części klientów będzie to powód, by przejść na kartę płatniczą lub polecenie zapłaty, dla innych sygnał, by część zakupów przenieść do sklepów, które wciąż oferują dłuższe odroczenie.

Jak działał dotychczasowy model i co go zastępuje

Rozliczenie miesięczne obsługiwał Riverty Bank S.A., bank specjalizujący się w płatnościach odroczonych, do którego klienci Amazon przelewali należności. Zgodnie z zasadami opisanymi na stronie pomocy Riverty zestawienie powstawało na początku następnego miesiąca i było płatne w ciągu 14 dni, bez możliwości przedłużenia. Zwroty i anulowania księgowano na zestawieniu w ciągu 7 dni. Spóźnienie kosztowało w Niemczech 2,40 euro opłaty za monit, w Austrii 2,50 euro, a nieudane polecenie zapłaty dodatkowe 4,50 euro. Usługa była dostępna dla klientów z adresem rozliczeniowym w Niemczech, Austrii, Danii, Norwegii, Finlandii, Szwecji i Szwajcarii, ale nie dla klientów biznesowych ani uczestników programu Amazon Business, czyli platformy zakupowej Amazon dla firm i instytucji. Z rozliczenia wyłączone były też karty podarunkowe, produkty cyfrowe i towary z czasem dostawy dłuższym niż 7 dni.

W zależności od dnia zakupu klient zyskiwał w ten sposób nawet około 45 dni odroczenia: zamówienie z początku października mógł opłacić dopiero w połowie listopada. Nowy model skraca ten okres do 14 dni na każde zamówienie. Amazon nie opublikował dotąd szczegółów, kto formalnie udziela nowego terminu płatności i czy nadal stoi za nim Riverty, ani tego, jak rozkłada się ryzyko braku zapłaty między platformą, operatorem płatności a sprzedawcami widocznymi w koszyku. Sprzedawcy zewnętrzni powinni więc śledzić komunikaty w Seller Central, czyli panelu sprzedawcy Amazon, zamiast zakładać, że rozliczenia z platformą pozostaną identyczne.

Unijna dyrektywa o kredycie konsumenckim w tle zmiany

Amazon nie podał oficjalnego powodu decyzji, jednak termin zbiega się z wejściem w życie nowych przepisów o kredycie konsumenckim. Dyrektywa (UE) 2023/2225, określana skrótem CCD2 (Consumer Credit Directive 2, druga dyrektywa o kredycie konsumenckim), jest stosowana od 20 listopada 2026 r. i obejmuje także krótkoterminowe, nieoprocentowane odroczenia płatności, które dotąd pozostawały poza reżimem kredytowym. Wyjątek z art. 2 ust. 2 lit. h dyrektywy pozwala sprzedawcy internetowemu, który nie jest małym ani średnim przedsiębiorstwem, odroczyć płatność bez stosowania przepisów kredytowych tylko wtedy, gdy klient płaci w ciągu 14 dni od dostawy, a kredytu nie oferuje ani nie nabywa podmiot trzeci.

Dłuższe odroczenie z udziałem zewnętrznego banku może więc zostać uznane za kredyt konsumencki, a wtedy sprzedawcę lub operatora obowiązuje badanie zdolności kredytowej klienta i rozbudowanych informacji przedumownych. Dyrektywa nie zakazuje dłuższych terminów płatności, ale podnosi koszt ich obsługi. Niemiecki portal Teltarif zwraca uwagę na zbieżność dat, zaznaczając jednocześnie, że Amazon nie potwierdził tego związku. Mniejsze rozliczenia przy pojedynczych zamówieniach ograniczają też ryzyko niespłacenia dużych kwot zbiorczych i przyspieszają wpływy gotówki.

Konsekwencje dla polskich sprzedawców na Amazon.de

Najbardziej odczują zmianę sprzedawcy droższych produktów kupowanych impulsowo lub w kilku zamówieniach rozłożonych na miesiąc. Przykładem może być polski producent oświetlenia i dodatków do wnętrz, który sprzedaje na Amazon.de lampy za 120–250 euro. Jego klientka dotąd urządzała mieszkanie w kilku zamówieniach i płaciła za wszystko w połowie kolejnego miesiąca, po wypłacie. Teraz każda lampa oznacza osobny termin 14 dni, więc część takich klientów odłoży zakup, wybierze tańszy wariant albo przejdzie do sklepu, który wciąż daje dłuższy czas na zapłatę. Sprzedawca zobaczy to jako spadek współczynnika konwersji przy podobnym ruchu na ofercie i mniejszą liczbę zamówień od powracających klientów.

Drugi scenariusz dotyczy sprzedawcy elektroniki użytkowej działającego w modelu FBA (Fulfillment by Amazon), w którym Amazon magazynuje towar, wysyła go i obsługuje zwroty. Przy kilku osobnych dokumentach do zapłaty rośnie ryzyko, że klient pomyli zamówienia, zapłaci za niewłaściwe albo zwróci towar i jednocześnie dostanie przypomnienie o płatności. Takie sytuacje trafiają do sprzedawcy w formie pytań przez skrzynkę wiadomości kupującego, a nierozwiązane mogą skończyć się negatywną opinią lub roszczeniem w ramach gwarancji od A do Z, czyli procedury ochrony kupującego na Amazon. Każda taka sprawa obciąża wskaźniki kondycji konta sprzedawcy, a przy wysokich wolumenach w szczycie sezonu koszt obsługi klienta rośnie szybciej niż sprzedaż.

Faktury i obsługa klienta po zmianie

Dokument do zapłaty od operatora płatności to coś innego niż faktura sprzedażowa za towar. Klienci, którzy dostają teraz osobne wezwanie do zapłaty przy każdym zamówieniu, częściej będą pytać sprzedawcę o fakturę, o status płatności po zwrocie albo o to, dlaczego przyszło przypomnienie. Polski sprzedawca powinien przygotować gotowe odpowiedzi po niemiecku, które wyjaśniają, że płatność za zamówienie rozlicza Amazon i jego partner płatniczy, a zwrot pieniędzy po odesłaniu towaru jest księgowany automatycznie. Warto też sprawdzić, czy faktury za zamówienia są dostępne dla klienta w zakładce zamówień od razu po wysyłce, bo przy krótszym terminie płatności klient szybciej zauważy ich brak.

Odroczona płatność we własnym sklepie na rynek niemiecki

Zmiana na Amazon.de otwiera też szansę dla polskich marek z własnym sklepem internetowym skierowanym do Niemców. Zakup z odroczonym terminem płatności jest w Niemczech popularną metodą płatności przy zakupach online, a klienci przyzwyczajeni do płacenia po otrzymaniu towaru szukają sklepów, które tę opcję utrzymują. Sklep z meblami ogrodowymi lub odzieżą, który w checkoucie, czyli na etapie finalizacji zamówienia, oferuje płatność po 14 lub 30 dniach przez zewnętrznego operatora, może przejąć część klientów zniechęconych zmianą na Amazon.

Przed 20 listopada 2026 r. taki sklep powinien jednak sprawdzić u swojego operatora płatności odroczonych, jak dostosował on usługę do dyrektywy CCD2: czy zmienia długość terminów, czy wprowadza ocenę zdolności kredytowej klienta, jak zmieniają się prowizje od wartości transakcji i kto ponosi ryzyko niewypłacalności kupującego. Odpowiedzi na te pytania wpływają bezpośrednio na marżę, odsetek odrzuconych transakcji w koszyku i przepływy pieniężne sklepu. Sprzedawcy obecni jednocześnie na Amazon.de i we własnym sklepie powinni w listopadzie i grudniu porównać konwersję w obu kanałach, aby szybko ocenić, czy klienci przenoszą zakupy, i odpowiednio rozłożyć budżet reklamowy między kampanie Sponsored Products, czyli reklamy pojedynczych ofert w wynikach wyszukiwania Amazon, a ruch kierowany do własnego sklepu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

osiem + 20 =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?