Roboty w Świebodzinie sortują zwroty Zalando. CEVA i Sereact automatyzują najtrudniejszy etap logistyki mody
13 października 2026
Dwuramienne roboty niemieckiej firmy Sereact sortują już zwroty Zalando w dwóch centrach logistycznych: w Świebodzinie w województwie lubuskim i w Greven w Nadrenii Północnej-Westfalii. Systemy pracują w obiektach CEVA Logistics, francuskiego operatora logistyki kontraktowej, czyli firmy, która na zlecenie sprzedawców prowadzi ich magazyny, kompletuje zamówienia i przyjmuje zwroty. O uruchomieniu wdrożenia Sereact, Zalando i CEVA poinformowały 7 października 2026 r. we wspólnym komunikacie prasowym, nazywając je pierwszym etapem szerszej automatyzacji obsługi zwrotów w Europie.
Roboty Sereact pracują przy zwrotach Zalando w Świebodzinie i Greven
Każda z trzech firm wnosi do projektu inną część układanki. Sereact to założona w 2021 r. w Stuttgarcie spółka, którą prowadzą Ralf Gulde i Marc Tuscher, a jej oprogramowanie steruje robotami m.in. w IKEA, DHL, Rohlik, alza.cz, BMW i Mercedes-Benz. CEVA Logistics należy do francuskiej grupy żeglugowej CMA CGM, działa w ponad 170 krajach, zatrudnia około 110 tys. osób w ponad 1700 obiektach i w 2025 r. miała 18,3 mld dolarów przychodu. Zalando, berlińska platforma modowa założona w 2008 r., obsługuje 62 mln aktywnych klientów na 29 rynkach i sprzedaje produkty ponad 7000 marek.
Firmy nie ujawniły, ile robotów pracuje w obu centrach, jaki wolumen zwrotów przechodzi przez nowe stanowiska ani jakie oszczędności przyniosła automatyzacja. Na brak tych danych zwrócił uwagę serwis The Next Web, piszący o technologiach i startupach. Wpływ na koszt obsługi jednej paczki da się więc ocenić dopiero wtedy, gdy partnerzy pokażą liczby.
Dlaczego zwrot odzieży jest najtrudniejszy do automatyzacji
Skala problemu wynika z samego modelu sprzedaży mody w internecie. Według danych Zalando średnio około połowy zamówionych artykułów wraca do platformy, a przyczyną mniej więcej co trzeciego zwrotu jest nietrafiony rozmiar. Paczki trafiają do sieci około 20 wyspecjalizowanych centrów zwrotów rozmieszczonych blisko rynków sprzedaży. Tam każdą rzecz trzeba rozpakować, rozpoznać, sprawdzić i skierować dalej: z powrotem do oferty, do outletu albo do magazynu partnera. Zalando podaje, że około 98 proc. zwróconych artykułów modowych ponownie trafia do sprzedaży, więc tempo tego etapu przekłada się bezpośrednio na to, jak szybko towar znów zarabia.
Klasyczne roboty magazynowe radzą sobie dobrze z powtarzalnymi kartonami o znanych wymiarach. Zwrot odzieży wygląda inaczej: sweter wraca zmięty w foliowym worku, spodnie bywają zwinięte razem z metką, a w jednej paczce leżą rzeczy różnych marek. Robot zaprogramowany pod konkretne kształty i wcześniej zdefiniowaną listę produktów nie ma w takim strumieniu punktu zaczepienia. Ralf Gulde, prezes Sereact, mówi wprost, że zwroty to najtrudniejsze zadanie manipulacyjne w logistyce mody.
Platforma Cortex i robot, który rozpoznaje nieznane produkty
Roboty w Świebodzinie i Greven działają na platformie Cortex, czyli oprogramowaniu z kategorii physical AI: sztucznej inteligencji, która nie tylko analizuje obraz, ale też steruje ruchem ramion i chwytaków. Cortex grupuje przedmioty, których wcześniej nie widział, rozpoznaje je, chwyta i sortuje bez trenowania na konkretnych artykułach i bez stałej listy indeksów magazynowych, czyli kodów SKU przypisanych do każdego wariantu produktu. Przy platformie z tysiącami marek i kolekcjami wymienianymi co sezon ta cecha decyduje o opłacalności: system nie wymaga ponownej konfiguracji po każdej dostawie nowych modeli.
Ludzie nie znikają ze stanowisk. Według firm pracownicy przejmują nadzór nad robotami, obsługę wyjątków, takich jak uszkodzony towar czy nieczytelne oznaczenia, oraz kontrolę jakości. Masood Choudhry, wiceprezes Zalando ds. logistyki, podkreśla, że innowacja pojawia się wtedy, gdy technologia i kompetencje ludzi rozwijają się równolegle.
Robot w abonamencie: model Robotics-as-a-Service w logistyce kontraktowej
CEVA nie kupiła robotów na własność. Korzysta z modelu Robotics-as-a-Service, czyli robotyki w abonamencie: dostawca zapewnia sprzęt, oprogramowanie i aktualizacje, a operator płaci za pracę systemu. Chris Walton, wiceprezes CEVA ds. logistyki kontraktowej, uzasadnia ten wybór specyfiką zwrotów: nieprzewidywalnymi wolumenami, silną sezonowością i wysokim kosztem obsługi pojedynczej sztuki. Abonament pozwala uruchomić automatyzację bez dużego jednorazowego nakładu i dopasować ją do obciążenia, które po wyprzedażach czy okresie świątecznym rośnie skokowo.
Zalando ma w tym projekcie także interes kapitałowy. W lipcu 2026 r. platforma dołączyła jako inwestor strategiczny do rundy finansowania serii B spółki Sereact, która osiągnęła 116 mln dolarów. Firma zapowiedziała wprowadzanie robotów do swoich centrów logistycznych, by usprawnić operacje i przyspieszyć ekspansję międzynarodową. Przy obrotach towarowych (GMV, czyli łącznej wartości sprzedanych towarów) na poziomie 17,56 mld euro i 12,35 mld euro przychodu w 2025 r. nawet niewielkie skrócenie obsługi zwrotu przekłada się na znaczące kwoty. Sereact rozwija równolegle współpracę z Arvato, operatorem logistycznym z grupy Bertelsmann: w lipcu zapowiedział wdrożenia w trzech lokalizacjach w Europie i Stanach Zjednoczonych.
Co automatyzacja zwrotów oznacza dla polskich sprzedawców na Zalando
Bezpośrednio zmiana dotyczy przede wszystkim marek i sklepów sprzedających w Programie Partnerskim, czyli modelu, w którym partner wystawia na Zalando własny towar i sam ustala ceny. Zalando podaje, że ponad 60 proc. artykułów sprzedanych w tym programie przechodzi przez jego infrastrukturę zwrotów. Partnerzy korzystają z niej w ramach usługi Zalando Return Solutions (ZRS), dostępnej na 14 rynkach, w tym w Polsce, Niemczech, Czechach, Austrii i Francji. W wariancie Pure zwroty po kontroli trafiają zbiorczą przesyłką do magazynu partnera, a w wariancie Plus zostają w centrum fulfillment Zalando i od razu wracają do oferty. Zwrot klienta jest przyjmowany i sprawdzany w centrum zwrotów, gdzie uruchamiany jest też zwrot pieniędzy, więc szybsze sortowanie na tym etapie skraca czas oczekiwania klienta i czas, w którym towar partnera nie jest dostępny w sprzedaży.
Firmy nie podały, czy roboty w Świebodzinie obsługują już artykuły z Programu Partnerskiego, ani z których rynków trafiają tam paczki. Samo umiejscowienie wdrożenia jest jednak czytelnym sygnałem: centrum w Świebodzinie, przy węźle autostrady A2 i drogi ekspresowej S3, należy do tej części europejskiej sieci, w której Zalando i jego operatorzy testują nowe technologie. Praca w tamtejszym centrum przesuwa się od ręcznego sortowania w stronę nadzoru nad maszynami.
Scenariusze: marka odzieżowa na Zalando i własny sklep z wysyłką do Niemiec
Polska marka odzieżowa sprzedająca na Zalando w Polsce i Niemczech, która korzysta z ZRS Plus, nie przyjmuje zwrotów we własnym magazynie. Jej wpływ na koszty przesuwa się więc na etap przed wysyłką: kompletne tabele rozmiarów i opisy dopasowania ograniczają najczęstszą przyczynę zwrotów, a Zalando podaje, że artykuły z doradztwem rozmiarowym mają o 10 proc. mniej zwrotów niż podobne produkty bez niego. Czytelne metki z kodem EAN, czyli międzynarodowym kodem kreskowym produktu, i opakowania, które nie rozpadają się przy rozpakowaniu, ułatwiają identyfikację w centrum zwrotów niezależnie od tego, czy sortuje człowiek, czy robot. Marka musi też pamiętać, że na jednym rynku nie połączy ZRS z własną obsługą zwrotów, więc wybór wariantu wymaga porównania kosztów z ofertą dotychczasowego operatora. Zalando szacuje, że usługa pozwala obniżyć koszty logistyki nawet o 15 proc.
Drugi przypadek to polski sklep internetowy, który sprzedaje do Niemiec z własnej domeny, a zwroty obsługuje przez krajowego operatora fulfillment. Niemiecki klient porównuje go z doświadczeniem z Zalando: szybkim przyjęciem paczki i szybkim zwrotem pieniędzy. Taki sklep powinien zmierzyć, ile dni mija od nadania zwrotu do ponownej dostępności towaru i do wypłaty środków, oraz zapytać operatora o koszt obsługi jednej sztuki i plany automatyzacji. Przy rosnącej liczbie operatorów oferujących roboty w abonamencie automatyzacja zwrotów przestaje być rozwiązaniem zarezerwowanym dla największych platform, a sprzedawca, który zna własne liczby, może negocjować z pozycji klienta znającego realny koszt każdego zwrotu.


