UE mówi o „simplification”, ale PPWR pokazuje, dlaczego uproszczenia są dziś w ogóle potrzebne
21 września 2026 r.
„Simplification”, czyli upraszczanie unijnych regulacji i ograniczanie obciążeń administracyjnych, stało się jednym z głównych haseł Komisji Europejskiej. Bruksela deklaruje redukcję kosztów administracyjnych o 25 proc. dla przedsiębiorstw i 35 proc. dla małych i średnich firm. PPWR pokazuje jednak, że część problemów, które Unia chce dziś upraszczać, sama stworzyła zaledwie kilkanaście miesięcy wcześniej.
Rozporządzenie (UE) 2025/40 w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych zaczęło być stosowane 12 sierpnia 2026 r. Już wtedy opisywaliśmy, że PPWR zmienia zasady sprzedaży cross-border i dokłada nowe obowiązki przedsiębiorcom. Tymczasem Komisja Europejska już 10 grudnia 2025 r. zaproponowała zawieszenie jednego z najbardziej problematycznych przepisów.
Chodzi o art. 45 ust. 3 PPWR, czyli obowiązek wyznaczenia upoważnionego przedstawiciela ds. rozszerzonej odpowiedzialności producenta w państwie, w którym firma sprzedaje bezpośrednio użytkownikom końcowym, ale nie ma tam siedziby. Rozszerzona odpowiedzialność producenta, czyli EPR, przenosi na przedsiębiorcę część kosztów i obowiązków związanych z zagospodarowaniem odpadów opakowaniowych.
Komisja chciała zawieszenia do 2035 r.
W projekcie COM(2025) 982 z 10 grudnia 2025 r. Komisja zaproponowała zawieszenie stosowania art. 45 ust. 3 do 1 stycznia 2035 r. W przypadku producentów spoza UE państwa członkowskie miały zachować możliwość wymagania lokalnego przedstawiciela albo stosowania innych mechanizmów zapewniających identyfikowalność i egzekwowanie prawa.
Sama Komisja przyznała więc jeszcze przed rozpoczęciem stosowania PPWR, że obowiązek może nadmiernie obciążać sprzedaż transgraniczną. Gdy 12 sierpnia rozporządzenie zaczęło być stosowane, sytuacja stała się jeszcze bardziej paradoksalna. Dzień później pisaliśmy, że PPWR już obowiązuje, a Komisja sama domaga się złagodzenia jednego z najbardziej spornych wymogów.
Komisja nie mogła jednak sama wyłączyć przepisu. Zmiana rozporządzenia wymaga zgody Parlamentu Europejskiego i Rady.
Dlaczego przez tyle miesięcy nic się nie zmieniło
Projekt trafił do zwykłej procedury ustawodawczej 2025/0395(COD). W Parlamencie Europejskim sprawą zajmuje się komisja ENVI, czyli Komisja Ochrony Środowiska, Klimatu i Bezpieczeństwa Żywności. Na 21 września 2026 r. procedura nadal nie została zakończona.
Jeszcze większy problem pojawił się po stronie Rady. 24 czerwca 2026 r. państwa członkowskie uzgodniły stanowisko wobec części pakietu upraszczającego przepisy środowiskowe, ale prace nad propozycjami dotyczącymi przedstawicieli EPR zostały przerwane. Powodem były zastrzeżenia zdecydowanej większości państw.
I tu znajduje się odpowiedź na pytanie, dlaczego od grudnia 2025 r. nie udało się po prostu zawiesić przepisu. Projekt Komisji okazał się politycznie sporny, a jego procedowanie zaczęło się rozchodzić z kalendarzem wejścia PPWR w życie.
W sierpniu opisywaliśmy już, że polski sprzedawca nie może traktować projektu zawieszenia jak obowiązującego prawa. Ten problem nadal pozostaje aktualny.
Uproszczenie przychodzi po wdrożeniu kosztownego obowiązku
Największy koszt nie polega nawet na tym, że przepisy są złożone. Problemem jest ich niestabilność.
Polski sklep sprzedający do Niemiec, Francji i Austrii musi analizować obowiązki EPR osobno dla każdego rynku, zawierać umowy, raportować dane i kontrolować terminy. Jeżeli później część tych wymogów zostanie zawieszona, koszty poniesione wcześniej nie znikną.
Dla małego sklepu problem jest jeszcze bardziej odczuwalny. Jeżeli sprzedaż do jednego kraju przynosi niewielką marżę, stały koszt przedstawiciela EPR, rejestracji i obsługi administracyjnej może sprawić, że dalsza sprzedaż przestanie się opłacać. Firma wyłącza kraj z dostaw nie dlatego, że nie ma popytu, lecz dlatego, że koszt zgodności z przepisami jest zbyt wysoki.
Większy sprzedawca prowadzący własny sklep, sprzedaż na marketplace i fulfillment musi dodatkowo spiąć dane opakowaniowe z ERP, magazynem i raportami z platform. Marketplace może też kontrolować numery rejestracyjne i blokować oferty przy brakujących danych.
To właśnie dlatego PPWR stał się dobrym przykładem problemu z unijną polityką „simplification”. Uproszczenie pojawia się dopiero wtedy, gdy przedsiębiorcy ponieśli już koszty wdrożenia.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy EPR wróci na legislacyjny tor
Na dziś, 21 września 2026 r., art. 45 ust. 3 PPWR nadal obowiązuje. Komisja Europejska zaproponowała jego zawieszenie do 1 stycznia 2035 r., ale projekt nie został przyjęty.
W Radzie sytuacja pozostaje trudna. W czerwcu państwa członkowskie przerwały negocjacje nad propozycjami dotyczącymi przedstawicieli EPR z powodu zastrzeżeń zdecydowanej większości krajów UE. Jednocześnie 10 września prezydencja Rady przygotowała dokument dotyczący stanu prac nad pakietami Omnibus, obejmujący także procedurę dotyczącą zawieszenia obowiązków EPR. Temat ma pojawić się 22 września na posiedzeniu Rady do Spraw Ogólnych.
Po stronie Parlamentu Europejskiego procedura 2025/0395(COD) nadal oczekuje na decyzję komisji ENVI, czyli Komisji Ochrony Środowiska, Klimatu i Bezpieczeństwa Żywności. 19 października wskazywany jest obecnie jako orientacyjny termin pierwszego czytania na posiedzeniu plenarnym, ale nie jest to jeszcze potwierdzona data przyjęcia stanowiska.
Najbliższe tygodnie powinny więc pokazać, czy propozycja zawieszenia art. 45 ust. 3 odzyska polityczny impet, czy problem przedstawicieli EPR zostanie przeniesiony do szerszej reformy rozszerzonej odpowiedzialności producenta przygotowywanej w ramach Circular Economy Act.
Dla polskiego sprzedawcy sytuacja pozostaje bez zmian. Nie można opierać compliance na zapowiadanym uproszczeniu. Obowiązki trzeba realizować według przepisów obowiązujących obecnie, ale przy nowych umowach z przedstawicielami EPR warto unikać wieloletnich zobowiązań bez możliwości szybkiego wypowiedzenia lub zmiany zakresu usług.
PPWR dobrze pokazuje koszt regulacyjnej niepewności. Przedsiębiorca musi wdrożyć obowiązek, choć Komisja Europejska już przed rozpoczęciem stosowania rozporządzenia uznała, że powinien zostać zawieszony, a kilka miesięcy później państwa członkowskie nadal nie są zgodne, jak ten problem rozwiązać.


