Amazon wyzerował stawki wysyłki sprzedawcom FBM. Jak sprawdzić szablony i odzyskać pieniądze

Podsumuj artykuł z AI
▼
Podsumowanie wygenerowane automatycznie przez Gemini. Sprawdź pełną treść artykułu.

23 października 2026

Sprzedawcy, którzy na Amazon sami pakują i nadają zamówienia, od połowy października zgłaszają na forach sprzedawców i w branżowych grupach ten sam problem: stawki wysyłki w ich szablonach z dnia na dzień spadły do 0,00 euro, choć nikt na koncie ich nie zmieniał. U części kont opłaty za dostawę nie zniknęły całkowicie, ale wyraźnie się obniżyły, a u innych ponownie włączyły się kraje docelowe, do których sprzedawca świadomie nie wysyłał. Klienci płacą więc mniej albo nic za dostawę, a koszt nadania paczki w całości obciąża sprzedawcę.

Darmowa wysyłka, której nikt nie ustawiał: co się stało z szablonami FBM na Amazon

Problem dotyczy modelu FBM (Fulfilled by Merchant), czyli realizacji zamówień przez sprzedawcę: towar leży w jego magazynie, a on sam odpowiada za pakowanie, nadanie i koszt przesyłki. Wysokość opłaty, którą klient widzi przy ofercie, wynika z szablonu wysyłki, czyli zestawu reguł w Seller Central, panelu sprzedawcy Amazon, określającego regiony dostawy, czas realizacji i stawki. Gdy szablon pokazuje 0,00 euro, każde zamówienie trafia do sprzedawcy z darmową dostawą, niezależnie od tego, czy paczka jedzie do Berlina, czy na Sycylię.

Sprzedawcy tanich produktów tracą na każdej takiej transakcji. Część z nich przełączyła konto w tryb urlopowy, który czasowo ukrywa oferty, inni ręcznie anulowali zamówienia złożone po zaniżonych stawkach. Anulacje uruchomiły z kolei ostrzeżenia systemowe, bo wskaźnik anulowania zamówień należy do miar, którymi Amazon ocenia jakość obsługi na koncie. Moderator forum sprzedawców Amazon odpowiedział, że system działa zgodnie z założeniami.

Koniec stawek zależnych od wartości koszyka

Źródłem zamieszania jest zmiana zapowiedziana na początku sierpnia. Według treści wiadomości e-mail od Amazon, którą sprzedawcy przytoczyli na forum sellerforum.de, od 24 sierpnia 2026 roku nie można już ustalać kosztów wysyłki zależnych od wartości zamówienia. W szablonach zostały wyłącznie dwa rodzaje modeli: stawka za sztukę lub za kilogram oraz progi wagowe, w których cena dostawy zależy od łącznej masy przesyłki. Amazon zapowiedział też, że szablony, których sprzedawca sam nie przestawi, zostaną przekształcone automatycznie, a opłaty będą zależały od regionu i opcji dostawy i da się je później poprawić w ustawieniach wysyłki.

W komunikacie zabrakło informacji, że automatyczna migracja może wyzerować stawki albo ponownie uruchomić wyłączone wcześniej kraje. Część sprzedawców twierdzi, że w otrzymanych powiadomieniach nie było nic, co sugerowałoby takie skutki. Ta luka jest dziś podstawą sporu o to, kto odpowiada za straty.

Kogo dotyka najmocniej

Najmocniej odczuwają to sklepy z tanim asortymentem, w którym koszt wysyłki stanowi dużą część ceny, oraz firmy wysyłające z Polski do Niemiec, Austrii, Francji czy Włoch, bo każda paczka zagraniczna kosztuje więcej niż krajowa. W wątku na forum jeden ze sprzedawców pisał, że po 20 latach korzystania z szablonów musi przebudować ich ponad 40. Inni zwracali uwagę, że przy rozliczaniu wysyłki według wartości koszyka wielu sprzedawców nigdy nie uzupełniło wagi produktów w ofertach, a bez tej danej model wagowy nie liczy kosztów poprawnie. Kłopot mają też sklepy z wariantami, na przykład tym samym produktem w kilku rozmiarach o różnej masie.

Straty na zamówieniach i wskaźnikach konta

Mechanizm strat jest prosty i łatwo go policzyć. Przyjmijmy, że polski sklep z akcesoriami do telefonów sprzedaje na Amazon.de etui za 12,99 euro, a do niedawna doliczał do zamówień poniżej określonej wartości stałą opłatę za wysyłkę. Jeśli nadanie listu poleconego lub małej paczki z Polski do Niemiec kosztuje go kilka euro, a szablon nagle pokazuje 0,00 euro, cała ta kwota schodzi z marży, która po prowizji Amazon i kosztach produktu często i tak wynosi kilka euro. Przy kilkudziesięciu zamówieniach dziennie tydzień niezauważonej zmiany oznacza stratę liczoną w setkach, a nawet tysiącach euro.

Drugi scenariusz dotyczy ponownie włączonych krajów. Sklep z artykułami ogrodniczymi, który świadomie ograniczył sprzedaż do Niemiec, po migracji szablonu może dostać zamówienia z Austrii lub z odległych regionów, do których wysyłka kosztuje znacznie więcej, a czas dostawy przekracza obietnicę widoczną w ofercie. Sprzedawca staje wtedy przed wyborem: zrealizować zamówienie ze stratą albo je anulować i pogorszyć swoje wskaźniki.

Ten drugi wariant też kosztuje. Amazon oczekuje, by wskaźnik anulowania zamówień był niższy niż 2,5 procent, a wskaźnik wadliwych zamówień, obejmujący między innymi negatywne opinie i reklamacje w ramach gwarancji A-z, czyli programu ochrony kupujących, w którym Amazon może obciążyć sprzedawcę kosztem zwrotu pieniędzy klientowi, nie przekraczał 1 procent. Przekroczenie tych progów grozi ograniczeniem widoczności ofert, utratą pola zakupu, czyli przycisku „Dodaj do koszyka” przypisanego do jednego z kilku sprzedawców tego samego produktu, a w skrajnych przypadkach zawieszeniem konta. Tryb urlopowy chroni przed nowymi zamówieniami po zaniżonych stawkach, ale zatrzymuje sprzedaż i odbija się na pozycji ofert w wynikach wyszukiwania.

Rozporządzenie P2B a jednostronna zmiana warunków

Sprzedawcy, którzy chcą odzyskać pieniądze, powołują się na rozporządzenie (UE) 2019/1150, nazywane rozporządzeniem P2B (platform-to-business), które reguluje relacje między platformami internetowymi a firmami sprzedającymi za ich pośrednictwem. Zgodnie z art. 3 ust. 2 platforma musi powiadomić użytkowników biznesowych o proponowanych zmianach warunków korzystania z usług na trwałym nośniku informacji, na przykład w wiadomości e-mail, z wyprzedzeniem co najmniej 15 dni. Zmiany wprowadzone z naruszeniem tego obowiązku są według art. 3 ust. 3 nieważne. Krótszy termin dopuszczalny jest tylko wtedy, gdy zmianę wymusza przepis prawa albo gdy platforma musi pilnie przeciwdziałać nieprzewidzianemu zagrożeniu, na przykład oszustwom lub złośliwemu oprogramowaniu.

Ocena tej sprawy nie jest jednak jednoznaczna. Amazon uprzedził o likwidacji stawek zależnych od wartości koszyka i o automatycznej migracji szablonów około trzech tygodni wcześniej, więc formalny obowiązek powiadomienia najpewniej spełnił. Sporne jest to, czy zapowiedź obejmowała również konkretne skutki, takie jak stawki 0,00 euro czy reaktywowane kraje dostawy. Platforma może też zasłaniać się postanowieniami regulaminu, które ograniczają jej odpowiedzialność za błędy techniczne. Rozporządzenie, stosowane od 12 lipca 2020 roku, daje natomiast sprzedawcom inne narzędzie: platformy niebędące małymi przedsiębiorstwami muszą prowadzić bezpłatny wewnętrzny system rozpatrywania skarg, a sprawy nierozwiązane w ten sposób można skierować do mediacji. Udokumentowana skarga złożona tą drogą jest mocniejsza niż wpis na forum.

Lista kontrolna: jak sprawdzić szablony i odzyskać pieniądze

Pierwszym krokiem jest przegląd wszystkich szablonów w Seller Central, w zakładce Ustawienia, w sekcji Ustawienia wysyłki. Każdy szablon trzeba otworzyć osobno i sprawdzić trzy rzeczy: model kosztów, stawki dla każdego regionu i opcji dostawy oraz listę aktywnych krajów. Szczególnej uwagi wymagają szablony, których nikt nie przestawił przed 24 sierpnia, bo to one przeszły automatyczną migrację. Sprzedawcy działający na kilku rynkach Amazon w Europie powinni przejrzeć ustawienia każdego z nich, a nie tylko konta niemieckiego.

Drugi krok to uzupełnienie wagi produktów w ofertach, zwłaszcza w wariantach o różnej masie, i ustawienie nowego modelu kosztów. Sklep z drobnym, lekkim asortymentem zwykle lepiej wychodzi na progach wagowych, bo stawka za sztukę przy zamówieniach wielosztukowych szybko przekracza realny koszt paczki i zniechęca klientów. Sprzedawcy, którzy chcą przenieść koszt dostawy do ceny produktu, muszą liczyć się z tym, że gwałtowna podwyżka może zostać oznaczona przez Amazon jako cena niekonkurencyjna i zablokowana. Przy sprzedaży z Polski do klientów w innych krajach Unii Europejskiej warto też sprawdzić, czy nowe stawki wysyłki są poprawnie ujmowane w rozliczeniu VAT.

Trzeci krok to dokumentacja strat. Z raportu zamówień trzeba wyeksportować transakcje od dnia, w którym stawki się zmieniły, i dla każdej zapisać numer zamówienia, datę, kraj dostawy, stawkę wysyłki pobraną od klienta, stawkę, która powinna obowiązywać, oraz rzeczywisty koszt nadania paczki według faktury przewoźnika. Warto zachować zrzuty ekranu szablonów sprzed i po korekcie, kopię sierpniowej wiadomości od Amazon oraz korespondencję z pomocą techniczną dla sprzedawców.

Na tej podstawie sprzedawca składa pisemne żądanie zwrotu różnicy przez formularz kontaktu z pomocą dla sprzedawców w Seller Central, wskazując numery zamówień, łączną kwotę i powołując się na art. 3 i art. 11 rozporządzenia P2B. Numer zgłoszenia i odpowiedzi platformy należy archiwizować, bo przydadzą się, jeśli sprawa trafi do mediacji albo do prawnika. Firmy, które nie zauważyły jeszcze żadnych zmian, nie powinny zakładać, że problem ich nie dotyczy: wystarczy jeden szablon z wyzerowaną stawką, przypisany do bestsellera, by w ciągu kilku dni stracić marżę z całego miesiąca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

trzy × pięć =

Szukasz wiedzy o e-commerce?
Zapytaj o darmową analizę lub przeszukaj naszą bazę. 👇
Asystent ecommercenews.pl Jaki temat Cię interesuje?
×
Cześć! 👋 Jestem asystentem ecommercenews.pl.

Pomogę Ci znaleźć artykuły lub skontaktować się z ekspertami Setup.pl. O co chcesz zapytać?